21 listopada 1917

Pokoju! chleba! prawa dla ludu!

Pod hasłem pokoju rozpoczęła się w Petersburgu i zwyciężyła najświeższa rewolucya bolszewicka. Zwycięstwo jej ogranicza się dotychczas do obszaru objętego garnizonem petersburskim. O wpływach, nowych sterników Rosyi poza okręgiem petersburskim nie wiele jeszcze słychać. Wiadomo tylko, iż wojska frontu północnego są wierne nowemu rządowi i wracają do Petersburga. O wpływach leninistów na inne fronty krążą tym o wieści niejasne. W każdym razie przypomnieć należy, iż sam Kiereński przed kilku zaledwie dniami ma posiedzeniu przedparlamentu obwieścił, iż armia pragnie pokoju i pojawiły się z jej strony nawet groźby otwarcia frontu i wpuszcznia Niemców do Rosyi.

Na uwagę zasługuje także oświadczenia detegata, wojsk z Rewla, złożone na kongresie rad robotniczo-żołnierskich. Oświadczył on mianowicie, że

wojska żądają zawieszenia broni najpoźniej do 14 listopada na wszystkich frontach. Po tej dacie wojska same zaczną działać w tym kierunku. Delegat uważał ponadto za możliwe, iż marynarze samowolnie przeprowadzą zawieszenie broni.

Już powyższe oświadczenia wskazują, iż hasło pokoju, podniesione przez maksymalistów, na czele których stoi Lenin, który, jak słychać, objął już tekę prezydenta ministrów, może wywrzeć swój czarujący wpływ na poszczególne części frontu rosyjskiego. Wpływ tego hasła jest tem łatwiejszy, że armia rosyjska odczuwa głęboko pragnienie pokoju. Pociągnięciu zaś warstw włościańskich na stronę nowego rządu służyć ma obiecanka obdzielenia chłopów gruntami.

Jak donosi przedstawiciel c.k. Biura koresp. ze Sztokholmu pragnienie pokoku w narodzie rosyjskim jest tak wielkie, że nawet przeciwnicy bolszewików przyłączyli się do nich w nadziei, że sprowadzą pokój.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 11-11-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.