25 września 1918

„Jak Pan Bóg dopuści, to z listu wypuści”. [satyra]

Jak się masz żono!?

Józef!... nareszcie powrócił!...

Tak, nareszcie... A to co? Bękart!?

Nie gniewaj się, Józiu, to twój!... akurat się narodził w dziewięć miesięcy po twoim liście, coś go tak, kochanie, napisał — że aż mnie za serce chwyciło...

Muchy, 06-07-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.