20 listopada 1918

„Kastor i Polluks”.

Niezwykłe oszustwo, ze względu na jego motywy, stwierdzone zostało przez wiedeńską policyę. Jest niem wyłudzenie sumy 103.000 koron przy pomocy sfałszowanych czeków przez młodego, dwudziestoletniego kantorzystę Kleinsingera. Początkowe operacye tego rodzaju udawały mu się pomyślnie, ostatnio dopiero jeden z wielkich banków wiedeńskich, w którym usiłował zeskontować czek na 21.602 kor., wystawiony pierwotnie przez daną firmę na 1602 kor., zwrócił uwagę urzędnika pewną nieprawidłowością, skutkiem czego szybko zapytał telefonicznie interesowaną firmę — i rzecz cała się wyjaśniła.

 

Oczywiście natychmiast aresztowano okaziciela czeku i przy pomocy danych cyfr w księgach poszkodowanej firmy stwierdzono poprzednie oszustwa. Ciekawem jest to, że obiecujący młodzieniec dopuszczał się wszystkich tych oszustw celem obsypywania pieniądzmi swego przyjaciela, z którym łączył go, jak wykazała przejęta korespondencya, karygodny stosunek.

 

Przyjaciel ów miał po książęcemu urządzone mieszkanie, wyjeżdżał na kuracyę do Karlsbadu, gdzie pędził wystawne życie, urządził sobie wycieczkę do Pesztu, odgrywając tamże rolę pana, posiadał moc drogocennych biżuteryi, na wszystko to poszły w ciągu pięciu miesięcy przywłaszczono sobie przez Kleinsingera sumy. „Przyjaciel" posiadł u siebie w mieszkaniu nawet ogniotrwałą kasę ku przechowywaniu klejnotów i kilku książeczek oszczędności, oraz wielki zapas drogich win i przysmaków, który to dział sam jeden obliczono na 40,000. Zarówno Kastor jak i Polluks znaleźli się w tekach policyi.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 20-07-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.