20 maja 1919

Tunel podmorski pomiędzy Francyą a Anglią.

Podajemy dziś trzy ilustracye, odnoszące się do jednego z technicznych marzeń ludzkości, zbliżającego się do urzeczywistnienia, mianowicie do kinolu podmorskiego pomiędzy Francyę a Anglią. Najbardziej pouczająca z nich jest najskromniejsza: mapka wskazująca trasą tunelu, przedstawioną przez grubą, nieco falistą od strony Anglii linię, w porównaniu z trasami z rozmaitych lat dawniejszych, z projektem mostu nadmorskiego, reprezentowanym przez najwyższą linię kreskowaną, i pomysłem promu parowego, który miałby był przebiegać drogą, oznaczoną przez następną linię kreskowaną i z kombinacyą grobli z mostem, przedstawionej linią kropkowaną, łączącą na mapce miejscowość Cap Gris Nez po stronie francuskiej z Douvres (Dowrem) po angielskiej. Obrazkową wartość ma klisza, przedstawiająca jedne a ujść tunelu na lądzie, które ostatecznie niczem dla oka się nie różni od zwykłego kolejowego tunelu, prócz tego jedynie, że z obrazka tego widzi się, że tunel Francya—Anglia będzie właściwie tunelem bliźniaczym, utworzonym z dwu równoległych i z sobą połączonych korytarzy podmorskich.

Profil tunelu pod dnem morskiem.

 

Najbardziej i najsilniej działającą na wyobraźnię jest klisza trzecia, która przedstawia przekrój tunelu i dna morskiego, w którego wnętrzu będzie przebiegać nowa linia komunikacyjna. Ta ilustracya oszczędza słów wiele, dając od jednego rzutu oka pojęcie opromu i ważności, jaką będzie mieć to spełnione marzenie.

 

Mianowicie kosztem 20,000.000 funtów szterlingów, czyli 480,000.000 koron po kursie przedwojennym, a więc za cenę zaledwo równającą się kosztowi trzech dni wojny dla Anglii, powstanie w ciągu lat siedmiu do ośmiu linia komunikacyjna, obliczona na półtora miliona pasażerów rocznic, oprócz nieokreślonych ilości towarów, której przypuszczalny dochód roczny wynosić będzie 1,600.000 funtów szterlingów (38,400.000 przedwojennych koron).

Wejście do tunelu.

 

Pomysł tego tunelu jest nie nowy. Pierwszy realny jego zarys powstał w r. 1865, a potem powstawał wielokrotnie, naturalnie zawsze po stronie francuskiej, ubijany za każdym razem przez Anglię, która obawiała się, że przez to straciłaby swoje korzyści strategiczne, jako wyspa. Dopiero wojna przełamała niechęć angielską. Postęp bowiem aeronautyki (balonów) i awiatyki (aeroplanów) wojskowej pozbawił i tak korzyści wyspiarskich Anglię, która natomiast dzień po dniu przekonywała się, ile straciła podczas wojny, że nie miała bezpośredniego, lądowego potoczenia z Francyą, Wiście zaś Anglii przez wojska lądowe tunerem, przedstawiałoby niebezpieczeństwo wprost minimalne, gdyż: Anglia mogłaby obwarować swoje ujście tunelu, a ewentualnie w każdej chwili nawet go zatopić.

Mapa kanału z linią projektowanego tunelu (gruba kreska) pomiędzy Douvrem a wybrzeżem francuskiem w pobliżu Calais.

 

Dziś więc Anglia liczy tylu entuzyastycznych zwolenników połączenia z Francyą, co sama Francya i to jest gwarancyą doprowadzenia dzieła do skutku. Swoją drogą odwłoka w wykonaniu wyszła projektowi na dobre, gdyż dawniej wprowadzony w życie byłby napotkał na zbyt wielkie trudności, doprowadził do zniechęcenia i poniechania dzieła. Od tego czasu technika postąpiła i uzyskano wielkie doświadczenie w tunelowaniu przez takie dzieła, jak tunele alpejskie przez górę Mont Cenis, St. Gothard i przede wszystkiem tunel Simploński, mający długość 20 kilometrów, którego głównego inżyniera sir Francisa Doxa, pozyskano właśnie do towarzystwa, utworzonego dla tunelu podmorskiego Francya-Anglia.

 

Inżynierowie, po przeprowadzeniu około 7000 sondowań i wierceń dna morskiego, twierdzą, że tunel nie napotka na zbyt wielkie trudności. Iść bowiem będzie przez całą przestrzeń skałą wapienną, łatwą do wiercenia, a nie przepuszczającą wodę z której przesiąkaniem zresztą inżynierowie przy dotychczasowem tunelowaniu doskonale nauczyli się radzić sobie.

 

Dodamy nakoniec, że zarówno do wiercenia, jak utrzymywania ruchu, po ukończeniu tunelu, zastosowana być ma siła elektryczna, przez co ułatwi się bardzo wentylacyę, która obyślana jest już za wszystkimi szczegółami.

 

Tak więc jak powiedzieliśmy, urzeczywistnione zostanie jedno z marzeń ludzkości. Nie ostatnie i nie najdalej idące. Fantazya bowiem poszła dalej: pomysłowość powieści pisarzy ryju już – na papierze – tunele z Europy do Ameryki, a ludzie praktyczni myślą o przebywaniu tej drogi balonami i aeroplanami. Kiedy te marzenia się urzeczywistnią, jakie powstaną nową?

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-04-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.