15 grudnia 1919

Nowe powody do rozwodu.

Londyński „Daily Mail" publikuje spisane przez swego sprawozdawcę sądowego powody do rozwodu, na których podstawie niezadowolone ze swych mężów tony wniosły skargi rozwodowe.

Powody te brzmia następująco:

 

Mój znak nie ofiarował mi żadnego prezentu na imieniny".

 

,,Mój mąż powiedział mi, że pudding. który przyrzadzilam specyalnie dla niego jest twardy, jak podeszwa".

 

Mój mąż wchodzi do sypialni z olbrzymiem, grubem cygarem i pali je, leżąc w łóżku. Jestem już na pół uwędzona".

 

Mój mąż zabija mnie swoją zazdrością. Widząc mnie w wieczorowej, dekoltowanej sukni dostaje ataku furyi i każe mi się przebierać na pięć minut przed rozpoczęciem balu".

 

,,Mój mąż cały dzień śpiewa i to tę sa, nudną i monotonną melodyę. Spiewa, ubierając się, śpiewa jedząc, śpiewa na przechadzce, w teatrze, w tramwaju. Spiewa nawet wówczas, gdy mnie całuje i śpiewa zasypiając, a nawet bardzo często śpiewna przez sen. Wyglądam jak cień i jestem blizka oędna.

 

Mój mąż nosi czerwone skarpetki, które działają na mnie zupełnie tak samo, jak czerwona płachta torreadora działa na byka. Ostrzegam wszystkie kobiety, by nie poślubiały mężczyzn noszących czerwone skarpetki!"

 

Mój mąt posiada wszelkie zalety i byłby ideałem, gdyby nie to, że ma nogi zimne, jak lód. Mam wrażenie, te poślubiłam trupa i częsta za strachu dostaję palpitacyi serca".

 

Inne skargi rozwodowe wniesione zostały na podstawie okrucieństwa, skąpstwa, lub lenistwa mężczyzny, który nie chciał pomnożyć starań w kierunku zdobycia wyższej płacy i zapewnienia żonie większych wygód. Rekord skąpstwa osiągnął pewien małżonek, który w dniach zupełnego braku cukru, wychodząc z domu, chował swoją porcyę do szafy, do której jednocześnie wpuszczał dużą, brzęczącą muchę. Po powrocie do domu z pośpiechem biegł do szaty, otwierał ją, kontrolował cukierniczkę i bacznie szukał muchy. O ile mucha była jeszcze w szafie, londyński Harpagon wydawał westchnienie ulgi i z uznaniem calował żonę w czoło...

 

Ze sprawozdania współpracownika „Daily Mail” wynika, że angielskim damom nie wiele potrzeba, by wnieść skargę rozwodową przeciwko małżonkowi, który ośmiela się nosić czerwone skarpetki lub całując żonę, śpiewa...

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 14-08-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.