16 kwietnia 1921

Legitymiści francuscy.

Od pewnego czasu zwraca na siebie uwagę w Paryżu grupa „Legitymistów” francuskich. Wprawdzie organ ich „La Legitimite” istnieje już od lat przeszło 30, jednak w ostatnim roku dzięki energji i czynności księcia Ludwika de Bourbon, legitymiści zabrali się do gorliwej i szerokiej propagandy. Ks. Ludwik de Bourbon, należący do młodszej linji potomków Ludwika XVII vel Naundorffa’a, mimo utraty wzroku, jest dusza tej propagandy. Z biura jego mieszczącego się przy ul. Caumartin w centrum Paryża, wychodzą liczne broszury i proklamacje, nacechowane tym nieco mistycznym charakterem, którym odznaczają się potomkowie Naundorffa.

Historja Ludwika XVII znana jest ogółowi polskiemu. Według wielu historyków francuskich Ludwik XVII nie umarł w więzieniu Tempie, lecz został wykradziony przy pomocy Barras'a i Józefiny Bonaparte, poczem strzeżony i prześladowany przez hrabiego Prowancji, późniejszego Ludwika XVIII, tułał się na obczyźnie, napróżno starając się o odzyskanie swej godności i nazwiska. Holandja uznała oficjalnie Naundorffa, jako Ludwika XVII, syna Ludwika XVI i Marji-Antoniny, i grobowiec jego w Delft nosi napis następujący;

Tu spoczywa

Ludwik XVII Karol Ludwik ks. Normandji

Król Francji i Nawarry

Ur. w Wersalu, dn. 27 marca 1795 r.

Zmart w Delft dn. 10 sierpnia 1845 r.

Ici repose

LouisXVII Cbarles-Louis duc de Normandie

Roi de France et de Navarre

Ne a Versailles le 27 mars 1795.

Decede a Delft le 10 aout 1843.

 

Po śmierci ojca, młody Karol-Edmund Naundorff został oficjalnie uznany przed przyjęciem poddaństwa holenderskiego za księcia Karola-Edmunda de Bourbon. Obecnie wszyscy potomkowie Naundorffa noszą prawnie i urzędowo nazwisko de Bourbon. Ks. Ludwik de Bourbon przypominający podobno, jak i cała jego rodzina, rysami stare portrety Burbonów, nie jest głową domu, ani pretendentem do tronu francuskiego. Jest nim młody książę Henryk, należący do starszej linii rodziny, lecz duszą obecnej propagandy we Francji i w Belgii jest książę Ludwik. W krotce zakłada on w Paryżu nowy dziennik poświęcony swej sprawie, a w marcu r. b. przemawiał na wielkim meetingu publicznym, w którym wzięło udział parę tysięcy paryżan.

 

Paryż. Dr. M. Kasterska.

 

Świat, 11-12-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.