6 sierpnia 1920

Konkurs Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych „Polonia”.

 

Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie ogłosiło Kon-kurs dla artystów plastyków ma temat „Polonia.", pozostawiając inwencyę pomysłowości twórców, nie ograniczając zakresu możliwości pojęcia i uplastycznienia tego bądź-co-bądź dosyć ogólnikowego zadania. Konkurs przez to wypadł niezupełnie pomyślenie. Dał dowód żywotności kilku naszych artystów, choć do apelu stanęło „kilkudziesięciu plastyków. Nie wszystkie :rzeczy wystawione przytem poziomem „dorastają do ogromu tych uczuć, jakie się rodzą w „każdej piersi polskiej przy myśli ojczyzna.

 

Sąd konkursowy pierwszej nagrody udzielił p. M. Borucińskiemu za obraz kompozycyjny z trzema królami: Sobieskim, Kazimierzem Wielkim i Władysławem Warneńczykiem, którzy składają dary Dzieciątku. Trzyma je królowa Polski, o twarzy dziewczyny wiejskiej. Nagroda druga przypadła w udziale p. Tadeuszowi Pruszkowskiemu za mocny w wyrazie i tęgi w plastyce obrazy p. t. „Śpiący rycerze". Trzecią nagrodę otrzymał Czesław Tański za szkic rysunkowy p. t. „Polska w roku 1914". Nagrodę czwartą przyznano p. Henrykowi Piątkowskiamu za „Świt" i p. Stan. Zawadzkiemu udzielono nagrody piątej.

 

W dziale rzeźbiarskim osiągnęła sukces zupełny Hanna Nałkowska, która „rycerzem" swoim zdobyła pierwszą nagrodę. Nagrodę drugą otrzymał p. Henryk Kuna również za ”rycerza", ale ze „Złotym Rogiem". Nagrodę trzecią przyznano p. Józefowi Jasińskiemu za rzeźbę „Polska".

 

Co do nagród w dziale malarskim głosy podzieliły się i byli tacy, którzy uważali, że właściwie pierwszą nagrodę powinien był otrzymać p. Tadeusz Pruszkowski za swoich „śpiących rycerzy". Obraz bowiem p. Boruchiskiego jest kolorystycznie mdly i sentymentalny w tonie. Kompozycya prościnkowa ustawia, postacie "w ogonku" i sam pomysł wyobrażenia Polski, jako wieśniaczki, której trzej mocarze polscy składają dary, jak w szopce, jest zbyt literacki i nie przemawia bezpośredniością artystycznej wizyi. Natomiast praca T. Pruszkowskiego narzuca silą swego wyrazu wrażanie legendarne. Jego „Śpiący rycerze" mówią duszy o tajonych snach i żyją w sercu, jako groźni obrońcy ziemi rodzinnej. T. Pruszkowski przytem dał się poznać ze strony dotychczas nieznanej. Znaliśmy tylko jego różne paryskie sposoby malowania, które niezawsze przemawiały do wszystkich pełnią artystycznego wyrazu. Obecny konkursowy obraz p. Pruszkowskiego jest widocznym objawem wyzwolenia się jego talentu z pet mody. Zdrowy, mocny realizm przemawia w „Śpiących rycerzach" łonami tak umiejętnie sharmonizowanemi, że wywołuje nastrój uskrzydlający wyobraźnię poezyą i podniosłością.

 

P. Hanna Nałkowska niejednokrotnie wystawiała już w „Zachęcie" swoje prace rzeźbiarskie. Polecały się one zawsze sumiennością roboty i umiejętną modelacyą. Tony jednak miękkie przeważnie mówiły z jej portretów. Obecnie jej konkursowy „Rycerz" narzuca się siłą nie kobiecego wyrazu. Męska, mocna linia zamyka kształt odczuty i pięknie pomyślany. Koncepcya „Polski" zaś jako rycerza, jest mniej szczęśliwa, choć mocno i zwarcie narzuca się ona wyobraźni patrzącego.

 

P. H. Kuna miał podobny pomysł. Dał rycerza ze złotym. rogiem. Ale postać jego jest zbyt szczegółowa, zatraca się w drobiazgach i siłą wyrazu nie dorównywa pracy p. Nałkowskiej, choć znów opracowaniem wyróżnia się korzystnie.

 

Obecny Konkurs Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie należy uważać za niezupełnie udatny. Nie dal on malarstwu i rzeźbie polskiej możności wykazania, jaka praca wre w sztuce naszej. Rezultaty zaś tej pracy są bardzo na przyszłość niepokojące.

 

Dr. Z. M.

 

Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 28-10-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.