25 września 1918

Genialny rysownik.

Dziecko wojny.

Romano Dazzi, 13-letni geniusz rysunkowy, wywołuje, niesłychane zainteresowanie w Europie. Młodziutka Włoch oświadczył pewnego dnia swej matce — jak donoszą pisma szwajcarskie — że niczego nie nauczy się w szkole i pójdzie na wojnę...

 

Na wojnie chwycił za ołówek, robiąc błyskawiczne szkice z tych straszliwych momentów, które dzieje bojów nasuwały jego źrenicom. W tych szkicach, rozrywanych dziś przez pisma ilustracyjne włoskie, francuskie i angielskie, widać genialną zdolność odtwarzania ruchu i zgrozy mimicznej za pomocą niewielu kresek.

Jeżeli ten młody „geniusz”, co mu przyznają nawet krytycy niemieccy bez zastrzeżeń nie zmanieruje się, ale pójdzie drogą naturalnego rozwoju – to być może, że wojna europejska będzie się mogła pochwalić, że wydała geniusza i że w jej atmosferze straszliwej objawiła się pierwsza emanacya wielkiego talentu, który może inaczej byłby umarł wśród mdłych warunków przedwojennego życia.

Podajemy portret „wojennego geniusza" Rosmana Dazzicego i dwie podobizny jego wspaniałych szkiców pełnych niesłychanej tragicznej prawdy, chwytających śmierć w momencie działania. Istotnie zdurnienie ogarnia, patrząc na te miniaturki genialnych wizyi ołówkowych 13-letniego Włocha, podpatrujących, tragizm wojny w rowach strzeleckich.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 11-07-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.