2 kwietnia 1920

TEATR POLSKI. „Szopka staropolska" układu p. L. Schillera.

Po „Szopce Betleemskiej” Rydla, „Szopce Warszawskiej" Or-Ota, poznaliśmy „Szopkę Staropolską" P. Schillera. Ułożona jest bardzo pracowicie, z dużym zasobem kultury literackiej i zwłaszcza muzycznej. Jeden z najznakomitszych współpracowników Teatru Polskiego, art. malarz p. Drabik, skomponował dekorację; olśniewającą bogactwem barw i efektów świetlnych, przesunął przed oczyma widzów liczne dziesiątki kostjumów, uderzających malowniczą pomysłowością. Mimo to, widowisko lnie miało powodzonia. Nie doznało go, bo, jak sądzę, autor nie miał jasnego planu: nie zdecydował się, czy jego „Szopka" ma być spektaklem dla dorosłych, czy też karnawałową, zabawą dla dziatwy. I wskutek tego, mimo skrzętnie i umiejętnie zebranych tekstów kolendowych i oryginalnych modach, dorosłych widzów nie zdołał zainteresować i widowisko jest nużące przez swą jednostajność. Dla dziatwy będzie zapewne nieco sztuczne.

Teatr Polski uczynił wszystko. co mógł, by ,Szopce Staropolskiej" zapewnić jak najświetniejszą oprawę. Artyści dramatyczni śpiewali kolendowe pieśni z przejęciom i rzetelnym animuszem.

 

K.

 

Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 01-02-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.