19 września 1919

Colosseum: „Pamiętnik psa”, „Antoś Fertner zabójcą”.

Pierwszy z tych obrazów jest dziełem francuskiej wytwórni, opracowanym według nastrojowego romansu Jana Richepin’a. Jest to historya poczciwego psa, którego dzieje zdają się wskazywać, że jednak dobro bywa czasami nagradzane i że sprawiedliwość znaleść można nietylko w niebie, ale, od czasu do czasu, i na ziemi jeszcze.

 

Toby, dobry pies, jest przyjacielem i towarzyszem swego niewidomego pana; razem wychodzą na ulice Paryża, by wzruszać widokiem swej niedoli serca przechodniów. I tak żyją. Na tę parę przyjaciół przyszły jednak ciężkie chwile; niewidomy silnie zaniemógł, dzięki jednak energicznemu ratunkowi psa,—chory dostaje się do szpitala, z którego jednak.. Toby’ego usuwają. Poszukując nowego stanowiska, pies dostaje się w ręce hultajskiej czwórki, która uczciwemu psu... każę kraść. Schwytany przez czujną policyę—dostaje się do więzienia, z którego ucieka przez komin i po przez dachy. Zły los prześladuje go jednak bezustannie i Tobiego chwytają oprawcy. I z tych opałów wychodzi zwycięsko, jednak jego energia wyczerpuje się i Toby chce zakończyć swe porachunki życiowe samobójstwem. Zamiar ten nie udaje się, ponieważ po pogrążeniu się w wodzie okazuje się, iż pies, jako umiejący pływać, utopić się niemoże. I tak dalej snuje się nić życia, aż do chwili, gdy dobry pies odnajduje znów swego pana, zostaje nagrodzony medalem zasługi i żyje już następnie w szczęściu i dostatkach.

 

Historya ta na ekranie wyszła przewybornie. Gra i reżyserya — doskonałe, zaś Toby odrazu okazał się psią kino-gwiazdą pierwszej wielkości. Filma ta godna jest widzenia; z uciechą przyjmą ją zwłaszcza ci, którzy lubiąc kino—mają jednak dosyć i aż nadto — kinematograficznych dramatów.

 

Możeby nasze wytwórnie, zachęcone powodzeniem „Pamiętnika psa francuskiego", zechciały dać polskiej publiczności bardziej wzruszającą i tragiczną historyę „Asa", według znanej powieści A. Dygasińskiego ?...

 

„Antoś Fertner zabójcą" jest farsą najzupełniej nieprawdopodobną, a więc tern samem—doskonałą. Jest to obraz którejś z moskiewskich wytwórni i jest grany koncertowo. Pomysł ma kapitalny i tylko w kinie możliwy, w dodatku— najzupełniej nowy, a obracający się dookoła „eliksiru młodości", wynalazku p. „Szwindlera Szkodnika"—o czem pozwolilibyśmy sobie może obszerniej się rozpisać, obawiamy się jednak; by nam nie wziął tego za złe... pan Niemojewski.

 

W farsie tej zasługuje na uwagę i podkreślenie, iż rolę siostry Antosia gra... coś ze sześć artystek, od 40-letniej poczynając, a kończąc na., sześciotygodniowej.

 

Kino, 27-03-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.