28 września 1920

Bristol — „Ręka opatrzności".

Dramat, wytwórni nieoznaczonej, własność ajencji „Fortuna".

Filma ta pod względem treści, gry i wykonania nie zasługuje bynajmniej, by się nad nią rozwodzić.

 

Ma być to romantyczna historja młodej kobiety, będąca w rzeczywistości ckliwo nudnem dramacidłem o banalnem finale, że zbrodnia musi być ukarana. Gra słaba, dekoracje szablonowe, wiraż wadliwy, z plamami, ruchliwe zdjęcia zupełnie blade. Mimo anonsów, że jest to obraz amerykański, wszystko wskazuje na gorszego gatunku elaborat podrzędnej wytwórni niemieckiej.

 

Ujemne wrażenie potęguje jeszcze nieumiejętne obchodzenie się z aparatem, na co zwracaliśmy już uwagę. Obrazy nie przesuwają się, ale skaczą i drżą w sposób wprost niemożliwy.

 

W.

 

Kino, 01-01-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.