25 września 1918

Kultura

Gwiazdy odtwórcze.

Z notatek starego aktora.

Już tylko ludzie starzy pamiętają te czasy i uroki, jakie Siła ze sceny Wiktoryna Bakatawiczowa. Niewielu też wie, jak gnał i budził uczucia zgrozy Jan Królikowski. O humorze Alojizego Żółkowiskiego chodzą tyiko nikłe wieści. Czas przysłonił srebrnym welonem ciszy artystyczną pracę tych niezapomnianych koryfeuszów. Nawet na scenie tradycje ich gry zeszły w niepamięć. Nie wszyscy artyści młodego pokolenia zdają sobie sprawę z istoty powodzeń tych tytanów, tych mocarzy.

Halina Szmolz'ówna

Primabalerina Teatrów Warszawskich, urocza Halina Schmolz'ówna, której talent choreograficzny podziwiała przed wojną nietylko nasza europejska półkula, ale i Ameryka i Australia, obecnie święci niepospolite artystyczne tryumfy w Rosji. W tej chwili tańczy w pierszorzędnym moskiewskim operetkowym Teatrze „Ermitage". We wrześniu wróci do rodzinnej Warszawy.

Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 06-07-1918

Anda Kitschman

przyjeżdża do Krakowa! Fenomen w literaturze i teatrze, jakiego jeszcze dotychczas nie było. Potężna indywidualność artystyczna objawiająca się równie wybitnie na wszystkich terenach i we wszystkich kierunkach modernistycznego kabaretu. Anda Kitschman jest w jednej osobie kompozytorką muzyczną, twórczynią przepysznych tekistów swych piosenek, wirtuozką-akompaniatorką i wreszcie niezrównaną wykonawczynią swych małych prześlicznych muzyczno-literackich arcydzieł.

Kazimiera Horbowska.

Pani Horbowska brała udział w wielu koncertach w Moskwie i Piotrogrodzie i zawsze z niepospolitem powodzeniem. Krytyka rosyjska oddawała wielkie pochwały zarówno jej pięknemu głosowi, jak również umiejętności śpiewaczej. Kazimiera Horbow-ska obecnie wróciła do Warszawy i występuje gościnnie w teatrze Nowości z powodzeniem.

Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 06-07-1918

Genialny rysownik.

Dziecko wojny.

Romano Dazzi, 13-letni geniusz rysunkowy, wywołuje, niesłychane zainteresowanie w Europie. Młodziutka Włoch oświadczył pewnego dnia swej matce — jak donoszą pisma szwajcarskie — że niczego nie nauczy się w szkole i pójdzie na wojnę...

 

Na wojnie chwycił za ołówek, robiąc błyskawiczne szkice z tych straszliwych momentów, które dzieje bojów nasuwały jego źrenicom. W tych szkicach, rozrywanych dziś przez pisma ilustracyjne włoskie, francuskie i angielskie, widać genialną zdolność odtwarzania ruchu i zgrozy mimicznej za pomocą niewielu kresek.