18 stycznia 1918

Biznes

DZIŚ CHLEBA NIE BĘDZIE

W dniu wczorajszym piekarze krakowscy nie otrzymali wcale mąki do wypieku chleba. Od dnia dzisiejszego zatem ludność tutejsza pozbawiona będzie chleba i mąki do gotowania. Jak nas informują z prezydyum. za parę dni ma nadejść dla Krakowa 3 wagony mąka z Przemyśla. Spodziewany ów zapas mąki nie pokryje atoli ani na jeden dzień zapotrzebowania ludności m. Krakowa. Prezydyum miasta zwróciło się wczoraj po raz ostatni z przed stawieniem krytycznej sytuacyi m. Krakowa. Namiestnictwo nie udzieliło żadnej konkretnej odpowiedzi, albowiem jest bezradne.


Brak mąki daje się odczuwać nietylko w Krakowie, lecz

Bez szelek i podwiązek.

Z powodu ograniczenia wyrobu bardzo wielu artykułów gumowych, grozi nam — jak donoszą pisma wiedeńskie — w najbliższym czasie zupełny brak podwiązek i szelek gumowych. Jak informują z kół fachowych, w przyszłości nie będzie można zupełnie nabyć taśmy gumowej w żadnej formie, a co zatem idzie, także tadnych wyrobów z niej, jak na przykład podwiązki, szelki, paski i t. p. Pięć największych austryackich fabryk tego rodzaju artykułów, bardzo wiele mniejszych, a nadto przeważna część fabryk niemieckich wstrzynray całkowicie wyrób taśm i pasków gumowych.

Nowe znaczne podrożenie piwa.

Podwyższenie cen piwa o 20-35 koron na hektol.

Wczorajszy dzien przyniósł osobom uczęszczającym do restauracyj nową nieprzyjemną niespodziankę: tym razem dotknęła ona piwoszów, ktorym narzucono nowe znaczne podwyższenie cen piwa. Z dnieni 8 stycznia bowiem browary podrożyły wszystkie gatunkl piw, których ceny stosownie do jakości produktu browarnianego podwyższono o 20 do 35 koron na hektolitrze.

Chwilowy brak tytoniu i papierosów usunięty.

Z Wiednia donoszą, ze generalna dyrekeya tytoniowa wyznaczyła do dowolnej sprzedaży w miesiącu styczniu b. r. 557 milionów sztuk papierosów różnego gatunku i 478.690 kg. tytoniu.

Dla łatwiejszego porównania i ocenienia tego zapasu konsumcymego podajemy poniżej cyfry, ile sprzedano tytoniu i papierosów w trzech ostatnich latach w styczniu.

O wolny port dla Polski

Berlin, w styczniu.
W „Danziger Ztg.“ syndyk korporacyi kupieckiej w Gdańsku, dr Fehrmann, omawia zagadnienie, czy Gdańsk mógłby zostać polski wolnym portem i stara się wkazać iż stanowiska politycznego i gospodarczego, że takie przekształcenie nie dałoby korzyści ani Poisce, ani Niemcom, ani też samemu miastu. Rozstrzygającem miałoby tu być stworzenie w Gdańsku morskiego urzędu cłowego, który oddziałałby — zdaniem p. Fehrmanna — ujemnie na ożywienie się stosunków handlowych między Polską a Gdańskiem.
Natomiast, jeśli Gdańsk nie będzie przekształcony na polski wolny port, wówczas — jak obiecuje pan syndyk kupców gdańskich —