16 października 1919

Cukiernia Ziemiańska.

Przed półtora niespelna rokiem panowie Karol Albrecht i Jan Skępski, Warszawianie, wykwalifikowani fachowcy branży cukierniczej, młodzi i energiczni, zatężyli w Warszawie przy ulicy Mazowieckiej Zakład Cukierniczy pod firmą „Cukiernia Ziemiańska".

Zaklad ten mi dci się początkowo w bardzo szczupłym lokalu, ale estetyczny jego wygląd, czystość i hygieniczne urządzenie zwróciły uwagę publiczności warszawskiej. Gdy zaś ta przekonała się o wyjątkowej dobroci wyrobów młodej firmy i o uprzejmości gospodarzy i slużby, zaczęla bywać tłumnie w nowej cukierni.

 

Po krótkim czasie zrobiło się tam ciasno wobec coraz zwiększającej się frekwencyi, a pokup 'na ciasta stal się wprost wyjątkowy. Właściciele, donajmując dwa oboczne sklepy, cukiernię powiększyli, ale zasada ich (której nie każdy kupiec warszawski holduje), że powodzenie obowiązuje, mocą której wyroby ich nie pogarszały się lecz wciąż polepszaly—powiększyla do tego stopnia frekwencyę, że zdobycie miejsca przy stoliku w cukierni lub miejsca dla kupna ciast przy bufecie stało się dla publiczności wprost uciążliwem. Postanowili tedy i temu wiaściciele zaradzić.

 

Nie kasując świetnie prosperującej cukierni przy ulicy Mazowieckiej, otworzyli w dniu 22-gim b. m. przy rogu Placu Zielonego i ulicy Kredytowej najbardziej imponującą co do rozmiarów i urządzenia cukiernię, tworząc tu centralę a cukiernię z Mazowieckiej mianując 1-szą jej filią.

 

Nowa Cukiernia Ziemiańska, której (niektórych części) podobiznę podajemy, jest pod każdym względem imponującą. Utrzymana w spokojnym stylu empire, robi nadzwyczaj mile i estetyczne wrażenie. Wszystkie roboty stolarskie są dziełem renomowanej firmy stolarskiej L. Pisarskiego i zaszczyt jej przynoszą.

 

Panowie Albrecht i Skępski w czasach tak wyjątkowych nie żartowali nakładu, tonując w urządzeniu kapitał zdobyty pracą wprost wzorową, gdyż podzieloną w ten sposób, że p. Albrecht prowadzi caly dział administracyjny, a p. Skępski fabryczny, zawsze będąc na stanowisku, poparli w ten sposób w znacznej mierze nasz przemysł obecnie kulejący. Kilka set tysięcy marek wzięty krajowe przedsiębiorstwa i robotnicy, a Warszawie przybył wzorowy Zaklad Cukierniczy, mogący służyć za przykład wielu innym, jak należy w tych czasach po obywatelsku pracować.

 

Wkrótce Zakład ten, pomimo swej olbrzymiości, jeszcze powiększony będzie, gdyż otwartą zostanie przy nim wielka Kawiarnia, połączona tunelem z Cukiernią. Będzie ona cze w swoim rodzaju nadzwyczajnem.

Artyści malarze z Krakowa, pp. Zbigniew Pronaszko i Witold Leonhard, od kilku miesięcy pracują nad artystycznemi malowidłami, które zdobią wszystkie ściany olbrzymiej Kawiarni.

Pod całym Zakładem mieścić się będzie w świetnie wentylowanych podziemiach hala bilardowa z 10. bilardami najnowszych typów. Tam odbywać się będą popisy profesorów specyalistów matchu i turnieje amatorskie, co będzie stanowiło niemałą atrakcyę dla amatorów gry bilardowej.

 

Bilardów dostarcza renomowana krajowa fabryka pana Dudzińskiego i S-ki.

 

Tygodnik Ilustrowany, 29-03-1919

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.