18 stycznia 1918

Czy można z ziemi telegrafować na Marsa?

Kwestya, czy pomiędzy ziemią a Marsem możliwą jest jakakolwiek wymiana myśli lub stałe połączenie, była już wielokrotnie tematem naukowych i literackich rozpraw. Obecnie poruszył ją w obszernym odczycie wybitny fizyk lipskiego uniwersytetu dr Otto Wiener i doszedł do konkluzyi, te wcale nie jest niemożliwą rzeczą przesłania wieści z ziemi na Marsa, posługując się w tym celu elektrycznemi falami telegraficznema, zwanemi popularnie „telegrafem bez drutu".
Odległość, na jaką przesyłać można falę elektryczną, wzrosła w ostatnich latach bardzo znacznie. Obecnie można już telegrafować na odległość

połowy obwodu ziemi, a kwestya budowy stacyi tak silnych, aby znaki przez nie dawane mogły obiegnąć całą ziemię do okoła, jest już obecnie tylko kwestyą czasu.
Przy odpowiedniem powiększeniu i wzmocnieniu istniejących obecnie stacyi nadawczych i odbiorczych będzie także można przesyłać znaki z ziemi do innych miejscowości naszego systemu słonecznego, a więc i na Marsa. Naturalnie do celów tak daleko sięgających potrzeba aparatów, które według obecnego stanu techniki posiadałyby siłę około biliona koni parowych, co ze względu na koszta byłoby przedsiębiorstwem nie stojącem w żadnym stosunku do ewentualnego rezultatu, zwałszcza, że dotychczas nie ma się żadnej pewności, ezy wogóle na innych planetach naszego systemu słonecznego istnieją istoty podobne do ludzi ziemskich, oraz czy posiadają one aparaty, umożliwiające im przyjmowanie takich znaków.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 9-01-1918