5 grudnia 1919

Niema potasu — nie będzie ziemniaków

Pod takim nagłówkiem jeden uczony rolnik niemiecki skarży się tak oto w gazetach niemieckich:

Bogatym kraj nas jest w węgle, ogromne skarby posiada w potasie, a jednak marzliśmy w zimie z braku węgli na opał, a rośliny uprawne nie mają w lecie potasu na pożywienie! Kto w czerwcu lub w lipcu zeszłego roku zamówił kainit pod zasiewy jesienne, to go otrzymał dopiero w marcu tego roku, a kto zakupił we wrześniu proszki potasowe na dostawę wiosenną, nie otrzymał nic jeszcze do dnia dzisiejszego; nawóz ten, potrzebny właśnie na wiosnę, dostanie zapewne dopiero na jesieni, i to jeśli mu szczęście sprzyjać będzie.

Czy tak się dalej dziać może? Czyż rząd może wziąć na siebie odpowiedzialność za to, że samych ziemniaków i buraków sprzątnie się o miljony centnarów mniej dlatego tylko, że rolnicy niemieccy nie mogli otrzymać potasu?

Z drugiej znów strony wyrzuca się miljony na ziemniaki do sadzenia, aby zwiększyć obszar ich uprawy; ale przecie uszczęśliwić może naród nie największa liczba morgów ziemniakami zasadzonych, lecz największy ich urodzaj wszędzie. Czyż nie więcej byłoby pożytku, gdybyśmy z każdego dobrze uprawionego hektara zebrali po 480 centnarów ziemniaków (hektar — to blizko 2 morgi), niż gdyby się zebrało tyle samo ziemniaków z dwa razy większej przestrzeni? O wiele jeszcze potrzebniejszych roślinom nawozów azotowych niemożna dziś dostać wcale, choćby nawet za słoninę, to też pozbawienie nas potasu, który jest przecie, to rzecz wprost nie do wybaczenia!

Gazeta Świąteczna 19-05-1918