21 sierpnia 1919

Polityka

Obywatel w kłopocie. [satyra]

Legun. — A ty, obywatelu, nie chcesz uznać 6 sierpnia za dzień świąteczny?

Obywatel. — Jabym może i chciał, ale moje freblówki-gazety nie godzą się na to. A ja, uważasz, umiem tylko tak myśleć, jak mi ono do wierzenia podają.

Mucha, 15-08-1919

Nazajutrz po uchwale rolnej w Sejmie. [satyra]

Policjant. Co tu? Panowie posłowie już się rozjeżdżają z Warszawy? A Sejm?

Jeden z posłów ludowych. - A bo my to ciarachy miejskie, żeby we żniwa w mieście po próżnicy siedzieć? Gronta jakby już mamy w garści, to o tej tam agrarnej konstytucji niechta panowie sami radzą.

Mucha, 01-08-1919

Przed wyruszeniem pochodu bolszewickiego 20 lipca. [satyra]

Towarzysz Lewek. - Towarzyszu Muller, masz proklamacje katowickie? O

- O ja! Nie zapomniał.

- To zacznij je rozrzucać, jak tylko ruszymy. A wy, towarzysze, potrzebujecie te dwa polskie barany wpędzić do środka i pilnujcie, żeby gdzie nic zginęły, bo bez nich jaka to będzie partja komunistytyczna... polsku!

Mucha, 01-08-1919

Sprawy rolne [satyra]

Obszarnik. Oj, czy się tylko na podziale gruntów obszarowych zbogacicie?

Wojtek. A dyć chyba nie zubożejemy!

Maciek, 27-07-1919