17 grudnia 1918

Czego chcą Litwini?

Sposób, w jaki rozwiązana zostanie kwestya litewska, jest jednym z najważniejszych zagadnień naszej przyszłości państwowej.
Korzystając z terenu obstrwacyjnego i z informacyi, udzielonych nam przez p. Gabrysa, upełnomocnionego przedstawiciela Litwinów amerykańskich i stronnictwa postępowo-narodowego w Szwajcaryi, chcemy poinformować opinię polską o litewskiej akcyri zagranicznej.
Dążenia Litwinów streszczają się — mówił p. Gabryś — w żądaniu bezwzględnie niepodległego państw a litewskiego.
W skład jego wejść muszą: gubernie wileńska z. Wilnem jako stolicą państwa, kowieńska, grodzieńska, suwalska, powiat nowogródzki i część gub. mińskiej.
Co do innych narodowości, to przyznamy im prawa mniejszości narodowych w dziedzinie kulturalnej. Z praw naszych do całej Litwy nie zrezygnujemy na rzecz nikogo.
Ostatnia statystyka niemiecka, na którą powołują się Polacy, jest z gruntu błędna i sfałszowano ją pod naciskiem kleru polskiego, a w szczególności ks. Michałkiewicza (?!!).


Władze litewskie przystąpią w najbliższym czasie do nowego spisu ludności, który przyniesie statystykę, odpowiadającą istocie rzeczy i litewskiej racyi stanu.
Polacy muszą rozstać się z Wilnem jak i Grodnem i wszelkie usiłowania posiadania tych prowincyi traktowane będą przez władze nasze za zdradę stanu.
Za taką zdradę uważamy memoryał 44 Polaków wystosowany w maju do kanclerza niemieckiego. Polacy na Litwie winni oswoić się z nową sytuacyą na Litwie i stać się wiernymi obywatelami nowego państwa.
Pożądanem by było, by już teraz powstało polskie stronnictwo krajowe, biorące pod uwagę nowy porządek rzeczy.
Zresztą przekonani jesteśmy, że szerokie kola zkonizowanych Litwinów powrócą do swej rdzennej narodowości.
Już dziś zaznaczają się podobne tendencye.
Na zjazdach krajowych brali udział ostatnio Litwini nie znający swego języka, którzy ze łzami w oczach wyrażali radość z powodu odrodzenia Litwy, prosząc o nie odsuwanie ich od społeczności litewskiej.
Liczymy też na to, że dawna arystokracya litewska, wśród której znajdują się potomkowie rodów , zawsze niechętnych unii lit.-polskiej, da pierwsza przykład masowego nawrócenia.
Co do przyszłych stosunków polsko-litewskich, to odrzucamy wszelkie zakusy zjednoczenia czy unii w sensie znanych polskich anuncyacyi.
Pragniemy bezwzględnej samodzielności i nie chcemy żadnych, choćby najluźniejszych związków. W zupełnej swobodzie pragniemy odtworzyć własne narodowe życie którego pozbawieni byliśmy przez tak długi czas dzięki Polakom.
Naród nasz w nowych warunkach odzyska szybko swe właściwości plemienne, któremi w niedługiem czasie zaimponuje Europie.
Polacy zresztą najlepiej znają wartość naszej rasy, zawdzięczając nam swych geniuszy i bohaterów, (Mickiewicz, Kościuszko, Kraszewski, Traugut, Piłsudski).
W dalekiej przyszłości nie wykluczamy zbliżenia polsko-litewskiego w sensie przymierza. Taki alians Polski, Litwy i Ukrainy może w powojennej konstelacyi międzynarodowej być pożądany dla każdego z tych pańatw.
Droga Polski do morza nie prowadzi jednak przez Litwę, dostęp ten uzyskać powinni Polacy przez swe dawne ziemie, wszak Gdańsk jest waszzym naturalnym portem.
Co do przyszłej egzystencyi Litwy za możliwe uważamy jej pewny związek z Kurlandyą, gdyż pewne interesy nasze wskazują tego potrzebę.
Ale oczywiście kwestya ta nie przesądza w niczem naszego organizowania się w niezależną jednostkę państwową. Myśląc o przyszłości, z naturalną sympatyą zwracamy się do państw północnych, jak Szwecya np., z którą już teraz staramy się nawiązać stosunki.
Co do ustroju naszego państwa, to w zasadzie istnieją dwa kierunki: monarchiczny, reprezentowany przez Związek katolicki, demokracyę chrześcijańską i narodowych postępowców; republikański, propagowany przez socyalistów, ludowców i socyal-demokratów. W obecnym jednak momencie zgodzimy się wszyscy na monarchię.
Dziś już o tron litewski z kilku stron czynią się starania. Sprawę tę jednak zadecyduje sejm krajowy. W obecnym i prowizorycznym naszym zjeździe biorą udział wszystkie stronnictwa.
Wiceprezesem jest socyalista p. Kairys. Tu zarezerwowaliśmy 5 mandatów na 25 dla innych narodowości, a więc: Polaków, Żydów i Białorusinów.
Wynurzenia p. Gabrysa są cenne przedewszystkiem dlatego, że szczerze odzwiarciadlają zamysły i zabiegi litewskie za granicą, równocześnie jednak dowodzą, że agitatorzy litewscy zapoznają sytuacyę, panującą w kraju i nie liczą się z jego opinią, której wyrazem jest dążenie do dobrowolnej unii niepodległego państwa litewskiego z niepodległą Polską.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-01-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.