16 listopada 1918

Publicystyka

Na wykładzie [satyra].

Szanowne panie! Musicie być przygotowane na to, że przyszłość powoła kobietę do spełniania nader ważnych zadań w dziedzinie ekonomji społecznej. Wojna europejska przerzedziła ogromnie i wciąż jeszcze przerzedza szeregi mężczyzn, a brak tychże dawać się będzie coraz bardziej we znaki na wszystkich polach pracy. Przyjdzie więc czas, drogie panie, że płeć piękna będzie zmuszona radzić sobie w życiu bez mężczyzn i tem samem stanie oko w oko z koniecznością samowystarczalności.

Muchy, 12-10-1918

Wrażenia niemieckiego podróżnika w Polsce.

Fejletonista „Voss. Ztg." spisał w tym dzienniku swoje wrażenia z podróży po Polsce. Z pośród wielu innych tego rodzaju opisów wyróżnia się ten ostatni tonem ciepłym i kilku charakterystycznemi w ustach niemieckich spostrzeżeniami.

 

Podróżnik zanotował naprzód to, co uderzyło jego oczy. Więc polski krajobraz, barwność włościańskiej odzieży, dwór polski „opleciony winem dom królewny śpiącej", ślady wojennego zniszczenia.

Odważny ojciec

W tramwaju na jednej z ulic Sztokholmu między ojcem a maleńkim synkiem, ku uciesze pasażerów, toczyła się taka rozmowa: 

Tatku, gdybyś sam był w dużym lesie i wypadłby ogromny jeleń, czy bałbyś się?

Nie, kochanie.

A gdybyś spotkał wściekłego psa ?

Teżbym się nie bał.

No a smoka ?

Też nie, synku.

Ojej, tatusiu — zawołał malec, pełen podziwu to ty, prócz mamy, nie boisz się niczego ?! 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 20-06-1918

„Dla”...

Centrala z „dla” odbudowy kraju... Urząd „dla" wyżywienia ludności... Miejska kasa „dla" chorych... Organizacya „dla" wywozu towarów... Towarzystwo „dla" popierania niemczyzny w Polsce... minister „dla" Galicyi...

 

Wszędzie gdzie tylko rzucę okiem, coraz więcej tych natrętnych, głupich, niepotrzebnych „dla”.

Największa obraza [satyra]

— Bój sio Boga, człowieku, jak ty wyglądasz?

— Ano rozmawiałem wczoraj z Wiekiem.

— I od tego tak ci gęba spuchła?

— Ano tak, powiedział mi, że jestem łobuz, a ja mu na to, te jest aktywista, a on znów, że jestem rozbójnik z sekcji żywnościowej, a ja mu na to, ze jest bolszewik, a on już tego nie wytrzymał i gwizdnął mnie w pysk, jako, te jest to największa obraza dla człowieka.