26 kwietnia 1919

Publicystyka

KTO WINIEN?

Ciężkie przesilenia aprowizacyjne, jakie nasz kraj przeżywa, wywołuje łatwo zrozumiałe i rozgoryczenie wśród mas ludności. Dzień po dniu setki kobiet, które nie otrzymują ani chleba, ani mąki i są zrozpaczone tym stanem rzeczy, nie zapowiadającym poprawy, dążą pod c. k . namiestnictwo, aby zdobyć choć promyk nadziei.
Naturalny odruch prowadzi tłumy tam, gdzie wiedzą, że koncentruje się rząd krajowy. Nam jednak wydaje sie, że namiestnictwo jest w tym wypadku bezsilne, bo zależne jest przedewszystkiem od rządu centralnego, który nie bardzo bierze sobie do serca położenie naszego kraju. Tu w pierwszym rzędzie za obecny stan rzeczy odpowiadają nasi posłowie.

WESOŁY KĄCIK

Meloman (na przedstawieniu operowem do żony rzeźnika): Ale pani to naprawdę bywa często na operach.
Rzeźniczka: Ano juści, bo jak opera jest dobra, to może od bidy gramofon zastąpić.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-01-1918

O powrót do kraju

Korespondent sztokholmski polskiej agencyi prasowej rozmawiał z redaktorem „Zarania", Malinowskim, wracającym do kraju. Malinowski opowiadał, że z trzech milionów Polaków tak starego uchodżctwa jak i powstałego wskutek wojny, 99 procent oczekuje powrotu do Polski.
Na zapytanie, czy zasoby wśród Polaków są znaczne, odparł Malinowski:
— Sądzę, że tak. Na ogół wśród starej emigracyi — tak. Spotykałem ludzi, którzy milionami włożyli pieniądze w kolekcyonowanle dzieł sztuki, które krajowi w darze przywiozą.

Hrabia czy nie hrabia?

Niemal codziennie nadarza się w plamach polskich i obcych sposobność do przeczytania jakiejś wiadomości urzędowej lub prywatnej, która donosi, że sekretarz w polskiem ministerstwie spr. zewnętrznych Wojciech hr. Rostworowski, wyjechał, przyjechał, przemawiał, rozmawiał itd.
Jak stwierdzamy na podstawie tzw. „Błękitnego herbarza" w wydaniu hr. Dunina Borkowskiego, objemującego wykaz wszystkich wyższych rodów w Polsce, nie istnieje ród hrabiów Rostworowskich. Czy właściwe jest przeto używanie niewłaściwego tytułu?

Racya

— Od pierwszego będzie węgiel na kartki
— Doskonale!
— Czego się cieszysz?
— Bo kartki węglowe będą stokroć lepsze od chlebowych.  
— Niby pod jakim względem
— A no, jeżeli nie będzie węgla, to chociaż kartki na mięso można spalić gdy tymczasem w braku chleba, chlebowe kartki zjeść trudniej.
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 7-11-1917