28 września 1920

Paryskie toalety wieczorowe.

Kreacya słynnego króla paryskich krawców Pokera z czarnego jedwabiu „liberty” z rozciętą tuniką, stwierdza, iż działalność londyńskiego klubu dam, zwalczająca nagość w salonie jest głosem wołającego na puszczy. Wieczorowa toaleta współczesnej Paryżanki zaczyna stawać się bardziej ryzykowną, niż najryzykowniejszy negliż, lub strój kąpielowy. Wymowną ilustracyą tego faktu jest powyższy rysunek, w którym, jak widzimy, wązki pasek, zastępujący dawny stanik i obnażający cały tors odważnej elegantki, trzyma się tylko „cudem”, niczern na ramionach nie przytrzymany, i jeżeli nie opada, to tylko dzięki jakiemuś tajemniczemu cudowi. Czyż, patrząc na rys. tej pół-toalety, nie przychodzimy do przekonania, te wkrótce elegancki wielkich stolic europejskich, zwiększając swój dekoltaż, dojdą do przekonania, iż najodpowiedniejszym strojem dla kobiety jest skromna przepaska na biodrach murzynek afrykańskich lub girlanda z liści, którą wstydliwie owijała się w raju piękna matka ludzkości, Ewa?

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-01-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.