20 maja 1919

Uroda i zdrowie

i przechodzi przez szpary w deskach na wierzch podłogi. Co zrobić? Jak zapobiec dalszemu rozszerzeniu? Nadmieniam, iż kładłem tylko suche deski i podłoga leży na 10 cali od ziemi.

(K. S. z M.).

Odpowiedż: Trzeba w miejscu tym oderwać podłogę, nawet o kilka desek dalej i w miejsce ziemi nasypać drobnych żużli.

(Z. M. z O.).

Odpowiedź: Niema doświadczeń, które wykazywałyby szkodliwość siewania seradeli przed koniczyną. Oczywiście bez wielkiego ryzyka stosować taki siew możemy wówczas, gdy zwrócimy roli to, co jej zabiera seradela. Ponieważ nawozów sztucznych brak, przeto nie radzę tego robić.

K.

 

Głos Polski, 26-04-1919

W Krakowie, jak wiadomo, szerzy się w sposób niesłychanie groźny epidemia „hiszpanki". Umierają madzie młodsi, zdrowi, stają się łupem śmierci coraz częściej dzieci.

 

Jaskrawo rzuca się w oczy związek między wiktem wojennym a tem pokłosiem śmierci, orgią chorób epidemicznych.

Państwowy wydział zdrowotny obradował na ostatniem swem posiedzeniu nad grasującą obecnie w całych Niemczech chorobą zaraźliwą. zwaną powszechnie »hispanką« i nad środkami ku jej stłumieniu. Wyniki tych narad podajemy za biurem Wolffa: Zaraza szerzy się w calem państwie i występuje obecnie ostrzej, niż podczas pierwszego pojawienia się swego w czerwcu i lipcu. Zwłaszcza u młodych osób występuje ta choroba często bardzo gwałtownie; a gdy przyłączy się do niej zapalenie płuc, kończy się często śmiercią. Jednakże pogłoski, że jest to rodzaj dżumy płucnej, nie mają żadnej podstawy, jak to za pomocą badań bakteryologicznych stwierdzono z wszelką pewnością.

Jedno z pism niemieckich podaje następującą, rzekomo wypróbowaną receptę na mydło. Trzeba nazbierać paproci, ususzyć ją i spalić; popiół przepuścić przez gęste rzeszoto a następnie mieszać z wodą dopóki nie powstanie gesta masa. Z papki tej robi się potem kulki wielkości jaja kurzego i suszy na słońcu. Tak przyrzadzone mydlo nie psuje bielizny i zabarwia ja lekko na kolor jasno niebieski. Po wypraniu wydaje bielizna woń świeżą i przyjemną.

 

Dziennik Śląski, 26-09-1918