16 listopada 1918

Uroda i zdrowie

Hiszpanka.

Państwowy wydział zdrowotny obradował na ostatniem swem posiedzeniu nad grasującą obecnie w całych Niemczech chorobą zaraźliwą. zwaną powszechnie »hispanką« i nad środkami ku jej stłumieniu. Wyniki tych narad podajemy za biurem Wolffa: Zaraza szerzy się w calem państwie i występuje obecnie ostrzej, niż podczas pierwszego pojawienia się swego w czerwcu i lipcu. Zwłaszcza u młodych osób występuje ta choroba często bardzo gwałtownie; a gdy przyłączy się do niej zapalenie płuc, kończy się często śmiercią. Jednakże pogłoski, że jest to rodzaj dżumy płucnej, nie mają żadnej podstawy, jak to za pomocą badań bakteryologicznych stwierdzono z wszelką pewnością.

Złe odżywianie się a epidemie.

W Krakowie, jak wiadomo, szerzy się w sposób niesłychanie groźny epidemia „hiszpanki". Umierają madzie młodsi, zdrowi, stają się łupem śmierci coraz częściej dzieci.

 

Jaskrawo rzuca się w oczy związek między wiktem wojennym a tem pokłosiem śmierci, orgią chorób epidemicznych.

Przeciwko szerzeniu się biegunki

najbardziej się zaleca przestrzeganie czystości. Należy często obywać ręce, zwłaszcza przed jedzeniem albo podawaniem jedzenia. Chorzy na biegunkę powinni być od zdrowych ile możności odosobnieni. Najlepiej, gdy chory na biegunkę jest umieszczony w lazarecie, gdzie się zastosownie desinfekcie.

 

Kurjer Poznański, 25-07-1918

Paproć jako surogat mydła.

Jedno z pism niemieckich podaje następującą, rzekomo wypróbowaną receptę na mydło. Trzeba nazbierać paproci, ususzyć ją i spalić; popiół przepuścić przez gęste rzeszoto a następnie mieszać z wodą dopóki nie powstanie gesta masa. Z papki tej robi się potem kulki wielkości jaja kurzego i suszy na słońcu. Tak przyrzadzone mydlo nie psuje bielizny i zabarwia ja lekko na kolor jasno niebieski. Po wypraniu wydaje bielizna woń świeżą i przyjemną.

 

Dziennik Śląski, 26-09-1918

Wiszące ogrody.

Właściciele ziemscy cieszą się wielkiem poważaniem. Nikt dziś nie ma takiego uznania, jak ci, którzy patrzą dumnie na chwiejące się łany zbóż, rosnącą kapustę i groch, pnący się po tykach.

 

Szczęśliwcy.