23 stycznia 1920

Nowa klęska

Wybuch tyfusu plamistego w Królestwie. — Epidemia zatacza coraz szersze kręgi — Ognisko zarazy w ziemi krakowskiej. — Kolumny sanitarne. — Gwałtowna potrzeba lekarzy i pielęgniarek
Po tylu innych, nowa klęska nawiedziła lud polski. Klęska tem groźniejsza, że ludność źle odżywiana, wycieńczona, wyczerpana długotrwałą wojną, straciła odporność na choroby, a stała się podatną ofiarą wszelkich epidemii, nietylko łatwo ulegając zarazie, lecz ponadto nie wykazując dosyć sił żywotnych, by ją przetrwać: odsetek śmiertelności wśród dzisiejszej epidemii je»t wręcz niebywały!
Ze źródła rorwielmoctnienia się zaaazy szukać należy w wycieńczaniu Ludności, udowadnia niezbicie jej przebieg. Już w lecie zeszłego roku zaczęła się szerzyć w Królestwie czerwonka; po czerwonce nastąpił zaraz tyfus brzuszny, a zaraz po nim tyfus plamisty. Choroby te nie wywiązywały się jedna z drugiej. Skutkiem osłabienia źle odżywianej ludności doszło poprostu do tego, że każdy zbłąkany zarazek znajdował grunt podatny, przyjmował się szerzył i zabijał. I stan obecny jest taki. że są w Królestwie liczne wsi, w których setki ludzi choruje na tyfus; że po wsiach są liczne domy, w których chorują wszyscy, iż niema nikogo, by wezwać ratunku!


Obszar, zajęty przez tyfus plamisty, zaczyna się na zachodzie od Dąbrowy Górniczej i obejmuje cale Zagłębie Dąbrowskie, i powiaty: Włoszczowski (zwłaszcza Szczekociny dotknięte zarazą nader silnie), miechowski, jędrzejowski, kielecki, opatowski, sandomierski, opoczyński, radomski i piotrkowski. Przyczem ognisko zarazy leży w dawnej ziemi krakowskiej: w mieohowskiem, kieleckiem i jędrzejowskiem.
Jak zawsze, i u nas wszędzie w ciągu terażniejszej wojny, na ratunek zagrożonej ludności polskiej pospieszyły natychmiast Kolumny Sanitarne K. B. K.
Pierwsza Kolumna pod wodzą dra Dadeja wyruszyła do Zagłębia Dąbrowskiego i założyła szpitale epidemiczne w Dobrowie, Strzomieszycach, Klimontowie i Niwce. Druga Kolumna Sanitarna, pod dr Konwerskim, usadowiła się w Opatowskiem i pozakładała szpitale w Ostrowcu, Opatowie i Staszowie. Trzecia wreszcie kolumna, z dr. Schinzlem na czele, otworzyła szpitale w Bodzentynie i Suchedniowie pod Kielcami.
Na wzniesienie tamy przeciw zarazie, pustoszącej Królestwo, trzy Kolumny Sanitarne nie wystarczą.
I Komitet Książęco Biskupi gotów jest organizować i wysyłać dalsze, (potrzebne są również ekspcdycye dezynfekcyjne). Niestety, robocie tej stoi na przeszkodzie brak ludzi. Sekcja Sanitarna Kornitetu Książęco Biskupiego (św. Jana 20) potrzebuje pilno na kierowników nowych Kolumn lekarzy, przy których wynagradzaniu uwzlędnione będzie zajęcie niezwykle wyczerpujące niebezpieczne, oraz pielęgniarek, któreby na koszt Komitetu Książęco Biskupiego wyruszyły ratować rodaków. Potrzebne są na to osoby inteligentne i młode, gdyż doświadczenie poucza, że młodość jest najlepszym środkiem przetrzymania tyfusu plamistego w razie zakażenia się tą chorobą.
Kolumny Sanitarne pracują bez przerwy od lat trzech i nigdy dotąd nie brakło ochotników na najbardziej zagrożone i najniebezpieczniejsze posterunki. By wyratować kraj nasz od wyludnienia, nie braknie ich chyba - dzisiaj!
Ilustrowany Kuryer Codzienny, 3-03-1918

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.