12 sierpnia 1922

Dramat meksykańsko-amerykański

Londyn, 16 maja.

Dramat meksykańsko-amerykański rozwija się z coraz większą szybkością i kąpie się w barwach coraz bardziej ponurych. Stanowisko prezydenta Meksyku, wskutek walk bratobójczych jest silnie poderwane. Przed wyjazdem delegatów Huerty na konferencyę, rozegrała się w jego gabinecie bardzo dramatyczna scena.

 

Delegaci oświadczyli, że misya ich byłaby daleko łatwiejsza, gdyby mogli zawiadomić konferencyę o jego ustąpieniu. Wtedy Huerta wyjął z kieszeni rewolwer i powiedział: Zabijcie mnie. Nikt was nie pociągnie do odpowiedzialności. Nie obawiajcie się.

 

Delegaci wyszli po tych słowach w milczeniu z gabinetu.

 

Zajęcie Tampica przez powstańców uważają za największy cios, zadany Huercie. Podczas walki pod Tampicem spaliły się wielkie zapasy nafty, która, paląc się, oświetlała pole walki. Walki toczyły się także na ulicach miasta. „N. J. Herald" donosi z Tampico, że miasto zostało niemal z ziemią zrównane. Co nie padło w gruzach od strzałów armatnich, zniszczył pożar.

 

General powstańców Gonzales oblicza liczbę zabitych żołnierzy wojsk związkowych na 280, a rannych na 600. Straty powstańców są: 34 zabitych i 128 rannych. Według innych źródeł wojska rządowe straciły2000 ludzi.

 

Główną przyczyną klęski wojsk rządowych był brak amunicji i broni, podczas gdy powstańcy mieli jej pod dostatkiem, z powodu obfitego dowozu z Ameryki. Wojska rządowe cofały się z Tampico w panicznym popłochu.

 

Za dwa tygodnie spodziewają się ataku i zajęcia Saltillo przez powstańców. Generał Villa maszeruje pod Saltillo z armią, liczącą 25.000 ludzi, 47 armat i 65 karabinów maszynowych. Dramat meksykański zbliża się szybko ku rozwiązaniu.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 17-05-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.