22 maja 1922

Skradziono sanki z koniem.

Do policyi doniósł Józef Kawula, gospodarz z Czyżyn, że wczoraj po południu skradziono mu na pl. Grobie wykorzystując chwilową nieobecność Kawuli, który oddalił się do miasta, zaprzęgnął konia i niezatrzymywany przez nikogo, odjechał. Wieśniaczka, której Kawula, odchodząc, powierzył opiekę nad koniem i sankami, przypuszczała, że jest to parobek Kawuli.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 27-01-1922

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.