16 czerwca 1921

Katowanie rekrutów w armii pruskiej

Berlin, 23 maja.

Przed sądem wojennym korpusu gwardyi w Berlinie odbyła clę wczoraj rozprawa, której przedmiotem było katowanie żołnierzy i bicie ich szablą przez starszych kolegów i przełożonych. Oskarżeni byli: plutonowy Kreichenbrink i kirasyer Luckow, obaj z 4 pulka kirasyerów gwardyi. Akt oskarżenia zarzucał im katowanie żołnierzy przy pomocy broni, wymuszenie i nieposłuszeństwo. Aby uniknąć wymuszeń, dokonywanych tak często przez starszych żołnierzy nad rekrutami, istnieje zakaz, niedozwalający wogóle nachodzenia lub odwiedzania rekrutów w ich izbach przez starszych kolegów.

 

- Wbrew temu zakazowi oskarżeni, powróciwszy raz w nocy w stanie podochoconym do kasarni, wpadli do izb rekrutów i dopuścili się na nich całego szeregu nadużyć, bijąc ich dotkliwie szablami i rozkazując im pod grozą pobicia wykonywanie rozmaitych i bezcelowych czynności, jak skakanie boso po stole, przeskakiwanie przez stołki, chodzenie na czworakach i t. p., Kilku rekrutów odniosło przytem, skutkiem pobicia, cieżkie obrażenia i rany, inni uniknęli tego, opłacając się swym prześladowcom w gotówce.

Oskarżeni, wobec przekonywających dowodów, przyznali się do winy, dodali jednak na swe usprawiedliwienie, że nie wiedzieli wcale co robią, gdyż byli zupełnie pijani. W pierwszej instancyi został Kreichenbrink skazany na cztery tygodnie, Luckow na dwa miesiące; na skutek odwołania prokuratora na wczorajszej rozprawie podniesiono im karę, pierwszemu na 6 tygodni, drugiemu na trzy miesiące.

Charakterystyczną niezwykle była przemowa prokuratora, radcy sądu wojennego Schonewerka, który tego rodzaju sprawy sądowe nazywa „walką z wiatrakami" i wyraził się, „że takich zajść w każdym pulka niemieckim napotyka się dziesiątki, a nawet setki. Nic przeciwko temu nie pomogą przepisy, a jedynie hamującym środkiem jest surowe ukaranie winnych, co będzie skuteczną nauką dla innych".

 

Ilustrowany kuryer codzienny, 24-05-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.