20 czerwca 1921

Kronika kryminalna

Oszust przed sądem

Przed brukselskim sądem karnym rozpoczął się proces przeciw byłemu dyrektorowi towarzystwa kolejowego Gent-Tezneuzen, Nestorowi Wilmartowi, który w latach 1904 do 1912 puścił w obieg i spieniężył około 50,000 fałszywych obligacji tego towarzystwa. Wraz z nim zasiada jeszcze sześciu silnie obciążonych oskarżonych, którzy podejrzani są o współudział, pomiędzy nimi były dyrektor brukselskiej gazety „La Chronique", Waechter. Wilmart uciekł w roku 1912 do Francji, lecz tam go poznano i aresztowano. Szkodę, jaką Wilmart wyrządził swojemi oszukańczemi manipulacjami, obliczają na 12 milionów franków. Ponieważ rozprawy toczyć się mają tylko przez trzy dni tygodniowo, proces potrwa prawdopodobnie kilka tygodni.

 

Nowa Gazeta: poświęcona wszelkim zjawiskiem życia społecznego, 17-06-1914

Wiejski demon

Przed kilku laty w Woli Batorskiej ożenił się 45-letni Ferdynand Brotoń z 23-letnią Katarzyną Nogówną. Małżeństwo to od samego początku nie było szczęśliwe. Nogówna miała złą opinię we wsi, uchodziła za kobietę lekkich obyczajów. Wyszła za człowieka o przeszło 20 lat od siebie starszego, łakomiła się bowiem na grunt swego męża.

 

Niedługo jednak po ślubie poznał Brotoń niemoralne życie swej żony i starał się zawrócić ją ze złej drogi.

Bestyalstwo Niemców

 

Onegdaj odbyła się w Jenie rozprawa, tle bestyalskiego napadu, jakiego dopuścili się Niemcy tamtejsi na robotnikach polach w Burgau, w Prusach królew. Mianowicie w jednej z restauracyi Niemcy tak brutalnie Polaków prowokowali, że wywołali bójkę, w której padło dwóch Polaków a jedenastu zostało lżej lub ciężej rannych od kul i od nożów: W dodatku policya wszystkich Polaków aresztowała(!) i dopiero śledztwo wykazało winę po stronie niemieckiej. Na rozprawie wszyscy Polacy zostali uwolnieni a oprócz tego przeciw szynkarzowi Foersterowi z Burgaa odbędzie się rozprawa przed ławą przysięgłych w październiku b. r. gdyż wyszło na jaw, że ten bez powodu użył dubeltówki, którą jednego z Polaków zabił a kilku ciężko poranił.

 

Ilustrowany kuryer codzienny, 16-06-1914

 

Senzacyjna awantura

 

miała onegdaj miejsce w lokalu restauracyi p. Palecznego w Podgórzu. Mianowicie do restauracyi, gdzie znajdował się jut znany ogólnie p. H, przybyło grono gości powracających z festynu sokolego z parku miej. na Krzemionkach. Między innymi był także P. K. Wkrótce przyszło pomiędzy p. H. a p. K. do ostrej wymiany słów, a następnie do bójki, podczas której obrażony p. H. dobył szabli godząc nią w przeciwnika. Ponieważ jednak p. K. jest człowiekiem wielce przytomnego umysłu i silnej dłoni udaremnił śmiertelny cios, a wyrwawszy szablę pogiął ją zupełnie i wyrzucił za okno.

Sprawa Bispinga [mowy obrońców]

Na wczorajszem posiedzeniu pierwszy zabrał głos

 

adw. przys. Śmiarowski.

 

Kiedy kilka dni temu stanęli przed nami eksperci profesorowie i wśród niezwykłego naprężenia całej sali zakomunikowali swą opinję, co do śladów krwi na kapeluszu. stało się coś nieoczekiwanego.