17 maja 1922

Kronika kryminalna

Rozpaczliwy czyn wdowy.

Wiedeń, 18 lipca.

W Wallern pod Wels w Austryi Górnej zmarł przed kilku dniami obywatel tamtejszy Rudolf Weisinger, pozostawiając żoną i troje małoletnich dzieci. Był to olbrzymi cios dla wdowy, która zmarłego męża kochała nad życie. Ostatkiem sił zdołała przebyć kilka dni po jego śmierci, później jednak uległa chorobie nerwowej, która chwilami pozbawiała ją poczytalności. Wczoraj popołudniu, pod wpływem chwilowego ataku szalu Weisingerowa powzięła i wykonała rozpaczliwy plan zabicia swych dzieci oraz odebrania sobie życia, aby prędzej połączyć się ze swym zmarłym mężem. W tym celu wyjęła z ukrycia rewolwer męka i zastrzeliła nin dwoje swych dzieci. Trzecie, sześcioletnia córeczka temu tylko zawdzięcza swe ocalenie, że krytycznego dnia udała się do babki, gdzie zabawiła do późnego wieczora.

Przygoda „słomianego wdowca".

Mieszkający w domu Nr. 11 przy al. Płockiej właściciel sklepiku M. F. po wyjeździe swej żony na letnisko postanowił wskrzesić tradycję kawalerskiego, pełnego przygód miłosnych żywota i spotkawszy, jakąś „dziewoję” na ulicy, zaprosił ją do siebie... Ody nazajutrz z głową ociężałą obudził się, z przerażeniem zauważył, że chwilowy przedmiot jego zapałów zniknął, a jednocześnie zniknęły różne kosztowności. Okradziony Don Juan, który wartość zabranych przedmiotów ocenia na 300 rb., zawiadomił policję. Przygodną znajomą - złodziejkę w osobie 18-letniej Kazimiery Leszczyńskiej - aresztowano.

 

Kurjer Poranny, 21-07-1914

Szalony mąż.

Do czego prowadzi zazdrość?

Neapol, 10 lipca.

Całe miasto a właściwie całe Włochy pozostają pod wrażeniem tajemniczej śmierci drugiej żony znanego neapolitańskiego rzeźbiarza Ciffariellego. Ogólne zainteresowanie podnosi fakt że i pierwsza żona rzeźbiarza zginęła wśród niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach.

 

Przed niespełna siedmiu laty w jednym z hoteli neapolitańskich znaleziono pierwszą żonę Ciffarellego z przestrzeloną skronią. O zbrodnię tą popełnioną z zazdrości — oskarżono jej męża i przyszło nawet do procesu, uwolniono jednak oskarżonego dla braku konkretnych dowodów, przyjmując że sama odebrała sobie życie.

Stróż — okradał skład lokatora.

Właściciel składu skór w domu Nr. 35 przy ul. Franciszkańskiej stwierdził, że jakiś niewykryty złodziej kradnie mu systematycznie skóry, których wartość wynosiła około 15,000 rb. Chcąc schwytać na gorącym uczynku złodzieja, właciciel składu zamknął na noc 3-ch uzbrojonych w rewolwery i noże ludzi. Schowani za szafą sklepową ludzie ci około północy usłyszeli trzask otwieranych drzwi, w których ukazały się sylwetki trzech jakichś drabów. Złodzieje, zabrawszy kilka cennych skór, spokojnie opuścili sklep, kierując się do mieszkania miejscowego stróża. Zawiadomiona policja 4 cyrkułu aresztowała stróża Walentego Wituskiego oraz znajdujących się tam Szyję Rosenbazuna i Antoniego Lewandowskiego. Aresztowani przyznali się do kradzieży, przyczem Wituski zaznaczył, że do kradzieży namówił go Rosenbaum, który kradzioną skóro sprzedawał handlarzom ulicznym.

 

Kurjer Poranny, 21-07-1914

Straszny dramat rodzinny.

Paryż, 16 lipca.

Niezwykle krwawy i straszny w swych szczegółach dramat rodzinny rozegrał się wczoraj w Oranie. Od kilku tygodni bawił tam na urlopie z powodu choroby kapitan wojsk kolonialnych Jerzy Gouce, człowiek spokojny i taktowny który skutkiem wyczerpującej służby w koloniach nabawił się silnego rozstroju nerwowego. Urlop spędzał Gouce w towarzystwie żony i trojga małych dzieci, a w ostatnich czasach skonstatowano u niego znaczne polepszenie stanu zdrowia, tak, iż lekarz domowy robił mu nadzieje powrotu do służby już w najbliższych tygodniach. Niestety los inaczej zrządził. Wczoraj około południa, kapitan powróciwszy, z kąpieli, uległ gwałtownemu atakowi szału, pod wpływem którego począł niszczyć sprzęty w mieszkaniu.