30 czerwca 1922

Niepogoda,

 

mająca swój jaskrawy wyraz w błocie ulicznem i bezustannym drobnym deszczu, od czasu do czasu okraszanym wodnistym śniegiem — po jednodniowej przerwie znowu do nas powróciła. Wczorajszy mroźny a suchy dzień, specyficznie styczniowy — dał nam przedsmak „uśmiechu zimy", odurzył na parę godzin i ustępując szarudze — zadrwił z nas sobie dotkliwie... Bądźmyż cierpliwi a może koniec stycznia i luty wynagrodzi nam dotychczasową niepogodę.

 

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 16-01-1915 (Foto.: Praca: tygodnik polityczny i literacki, ilustrowany, 09/16-01-1915)

 

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.