25 września 1922

Upał.

 

Po onegdajszej buny nastąpiła gwałtowne reakcya w aurze krakowskiej i wczoraj mieliśmy przez cały dzień upał, trudny do wytrzymania. Nawet wieczorem było tak parno i duszno, że spacerowicze na plantach i błoniach, oraz przechodnie na ulicach miasta poprostu z trudem oddychali parnem powietrzem. Czyżby upał wczorajszy był zapowiedzią jeszcze większych upałów na zmiennym horyzoncie naszego życia wojennego?

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 06-07-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.