29 listopada 1922

Otwarcie wojennego sezonu footbalowego

Zawierucha wojenna wstrząsnęła do głębi sportem krakowskim. Prawie wszyscy starsi członkowie klubów pierwszorzędnych Krakowa a wiec Cracovii i Wisły, jak również i drużyn drugorzędnych powołani zostali pod bron lub też dobrowolnie wstąpili w szeregi Legionów. Z pierwszych drużyn Cracovii i Wisty nie pozostał ani jeden gracz. Wskutek takiego stanu rzeczy, kluby sportowe musiały zawiesić swe czynności. Przez cały rok nie rozgrywano w Krakowie żadnych zawodów sportowych, gdy tymczasem we Wiedniu, Budapeszcie i w innych miastach Austryi odbywają się co tygodnia matche footbalowe. Sportowcy polscy musieli więc porzucić swą ulubioną rozrywkę fizyczną,czasami tylko sportowcy-legioniści rozgrywali nad Nidą, w Piotrkowie i w innych miastach stacyjnych, zawody footbalowe, a nawet — jak wiadomo — powstała w brygadzie Piłsudskiego drużyna footbalowa. W Krakowie natomiast sport przez pierwszy rok wojny zupełnie zamarł. —Wszelkie próby wskrzeszenia go nie udawały się.

 

 

Dopiero wczoraj dzięki inicyatywie wojskowości otwarł klub sportowy „Cracovia" „wojenny sezon footbalowy". Utworzono cztery drużyny (dwie cywilne a dwie wojskowe), które pod protektoratem exsc. p. Amalii Kukowej rozegrały zawody sportowe na rzecz Czerwonego Krzyża. Zawody wywołały poważne zainteresowanie tak wśród sportowców krakowskich jak i wojskowości, a dzielni footbaliści grą swą starali się pozyskać licznie zgromadzoną publiczność, wśród której przeważali wojskowi.

 

Drużyny „cywilne składające się z graczy młodszych wykazały wcale wysoki poziom gry, szwankowała nieco kombinacya.

 

Większe zainteresowanie wywołała gra drużyn wojskowych: artyleryi i piechoty. Gracze tych 'drużyn rozwinęli szybkie tempo, wcale ładną kombinacyę, a technika niektórych graczy, szczególnie „artylerzystów" przypominała pierwszorzędnych footbalistów wiedeńskich.

 

Zawody skończyły się zwycięstwem „artyleryi" 2:1. — Na zawodach obecną była generalicya z komendantem eksc. Kukiem na czele, dalej protektorka matek: eksc. Amalia Klikowa, wkońcu korpus oficerski i „cywilna" publiczność.

 

W. S.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 03-08-1915

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.