30 czerwca 1922

Legioniści — akademicy.

Piękny dzień wiosenny i zapowiedź interesujących zawodów między drużynami: 5-go pułku Legjonów i akademików warszawskich sprowadził wczoraj na boisku Agrykoli kilkotysięczny zastęp publiczności, która zajęta trybuny, wszystkie loże i otoczyła bnisko zwartem koliskiem głów. Walce legionistów z reprezentuja akademików przyglądano się z niesłabnącem zainteresowaniem, witając grzmiącemi oklaskami każda „bramke" i szczeęliwsze momenty. Zwłaszcza dużo było legionistów wszystkich szarż z Piłsudskim na czele.

 

Pod względem sportowym „match” wypadł na korzyść legionistów; wygrali oni w stosunku 4:1, t. j zrobili 4 bramki warszawskim akademikom, podczas gdy tym ostatnim udało się raz wpędzić piłkę do braniki przeciwnika.

 

Drużyna Legionów miała silniejszy atak, zwłaszen w środku, i łącznik. Gra on żywo, przeprowadzaj kombinacje dyskretnie, podaje piłkę krótko i celowo, i, co najwalniejsza, pracuje tylko na jednej połowie boiska: miedzy bramką przeciwnika a środkiem. Gdy piłka, zbliża się do ich bramki, atak zostaje po środku, oddając prowadzenie jej pomocy i obronie, sam zaś gotów jest do porwania piłki scentrowanej z powrotem i przeprowadzenia jej ku bramce przeciwnika, proc której przez to znajduje się bardzo szybko. Atak zaś akademików doganiać go musi przez całą długość boiska. Akademicy nie byli pewni w zgraniu. Sędzią był p. H. Jeziorowski.

 

Kurjer Warszawski, 10-04-1917

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.