20 czerwca 1921

POLSKA PRZED TEGOROCZNĄ OLIMPJADĄ.

Do pojęć, które musi dzisiejsze społeczeństwo rehabilitować należy wyraz: sport. Było ono w Polsce dotychczas lekceważone.

 

Wyścigi sportowe w biegu w koszulkach sportowych na ulicach miasta były uważane ża nieprzyzwoite. W piłkę nożną mogli grać tylko... smarkacze. W tym czasie związki sportowe węgierskie i finlandzkie rozsławiały zwycięstwami na Olimpjadach imię swych narodów, wyrzucając swe sztandary nad głowy rozszalałych w stadjonie entuzjastów sportowych. My zaś mieliśmy w Warszawie najmniej boisk a najwięcej knajp i sal bilardowych. Gdy się opowiadało, że we Francji zwycięzcy rekordu narodowego prezydent Rzeczypospolitej osobiście w oczach tłumu kładzie trójkolorową koszulkę, najwyższy symbol chwały, nasi protektorzy sportu uśmiechali się niedowierzająco. Nic też dziwnego, że na Olimpjadzie londyńskiej w 1908 r. baron Coubertein, twórca Olimpjad nowoczesnych, bożyszcze tłumów wyrzekł te słynne już dziś słowa: „Polacy? ich już zdaje się niema”.

 

Bo co by im przeszkodziło przysłać! tu swą młodzież, by pośród 26v narodowości w których nie brak Japończyków i Kanadyjczyków zaświadczyć, że polski naród istnieje i posiada zdrową, dzielną młodzież.

 

* * *

Wszystko to musiało się w końcu zmienić. Przyszła Polska niepodległa. Powstał Polski Komitet Igrzysk Olimpijskich, nad którym protektorat objął sam Naczelnik Państwa, a prezesem honorowym został gen. Józef Haller. Powstały wydziały poszczególnych gałęzi sportu: piłki nożnej, lekkiej atletyki, wioślarstwa, kolarstwa i in. Zaczęto formować drużyny reprezentacyjne, sprowadzać trenerów szwedzkich, amerykańskich etc. Oczywiście sprowadzono na razie instruktorów nie pierwszorzędnych. Kto za 5 czy 10 tysięcy mk. polskich na miesiąc przyjedzie do Polski trenować drużynę? Trenerzy finlandzcy (Kolemeinen i Teipale) sprowadzeni w r-z. do Niemiec biorą bagatelkę: po mil jon polskich marek rocznie. I krzywią się. Ale są to pierwszorzędne sławy na wszechświatowym horyzoncie sportu. Ci mogą z niemieckich lekkoatletów porobić w parę lat cuda. Na co jednak mogły sobie pozwolić pobite i zmiażdżone Niamcy, o tern na razie nie może myśleć zwycięska i tryumfująca Polska... Budżet naszego Komitetu Olimpijskiego zamknięto w śmiesznie niskiej sumie 4 miljonów mk. Stany Zjednoczone przeznaczyły na swą tegoroczną ekspedycję Olimpijską pół miljarda marek polskich.

 

Ale mimo to trenujemy się. Osiągamy nawet, gdzie niegdzie niezłe wyniki. Lekka atletyka skoncentrowała się we Lwowie. Trenują ją Helge-Helgesson, który przyjechał ze Szwecji tylko dla tego, że Szwedzki związek lekkoatletyczny dopłaca mu z własnej kasy drugą pensję! „Piłka nożna" zgrupowana w Krakowie ma świetnego trenera amerykańskiego dzięki organizacji... y. M. C A. Wioślarstwo polskie zmierzy się w Bydgoszczy, gdzie— jedynie w całej Rzeczypospolitej— znajduje się tor wioślarski na wodzie stojącej. Tennis przygotowywany będzie poza granicami Polski.

 

Wiele działów sportu jak pływanie, boks, szermierka prawie napewno nie będzie mogła być przez Polskę reprezentowana. Zresztą o składzie naszych drużyn reprezentujących będą dopiero rozstrzygały czerwcowe i lipcowe zawody w różnych działach sportu o mistrzostwo Polski. Zwycięzcy tych spotkań pojadą na Olimpjadę do Antwerpji z orłami białemi na piersiach, jako przedstawiciele Rzeczypospolitej Polskiej!

* * *

Jak się zdaje z rehabilitacją pojęcia sportu łączyć się będą pewne przegrupowania organizacyjne na powierzchni naszego życia społecznego. Różni nasi wioślarze, cykliści, łyżwiarze znikną z powierzchni naszego życia. Prawdziwie sportowe kluby rozwiną się jak „Polonia", „Cracovia", „Pogoń", „Czarni", „Akademicki związek sportowy", „Wojskowy klub sportowy", „Wisła", „Korona", „Turyści" i „Warta". A przedewszystkiem powstaną potężne kluby robotnicze, liczące po kilkanaście tysięcy członków i uprawiające boks, piłkę nożną, lekką atletykę, cyklistykę w sposób fachowy, choć amatorski (zawodowcy nie są dopuszczani na Olimpjadę). Wtedy odrodzi się młodzież polska. Ruch powszechny i żywiołowy, jaki wywołała wśród zrzeszeń sportowych wieść O formowaniu polskiej reprezentacji sportowej na Olimpjadę świadczy, że Polska stoi w przededniu przewrotu w dziedzinie narodowego, po europejsku pojętego sportu.

 

Co do nas, witamy ten przewrót z wielką radością. Wiemy, że Polska wygra tegoroczną Olimpjadę nawet wtedy, gdy reprezentacja jej będzie w Antwerpji pobita. Wygra w sensie obudzenia zamiłowania do sportu wśród najszerszych warstw Rzeczypospolitej.

 

I to będzie najtrwalsze zwycięstwo!

 

K. B.

 

Świat, 15-05-1920

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.