23 stycznia 1922

Powtórne wzloty p. Szpicberga

W drugim dniu Zielonych Świątek wieczorem publiczność warszawska pośpieszyła na pole Mokotowskie jeszcze tłumniej, niż pierwszym razem na popisy sztuczne lotu p. Szpicberga.

 

Duży tłum otoczył lotnisko szerokiem kołem, a na miejscach płatnych było kilka tysięcy osób, zajmujących ustawione rzędy ławek.

 

 

Porządek na polu Mokotowskiem panował lepszy, niż podczas pierwszych wzlotów.

 

O godz. 71/2 wiecz. Szpicberg wniósł się doskonale w przestworza, w których dosłownie bujał około 20 minut na różnych wysokościach od kilkunastu do 400 metrów.

 

Wykonał on z wielką śmiałością i sprawnością znów swoje potrójne ewolucje sztucznych lotów, budząc entuzjazm widzów. Wylądowawszy nader gładko i równo Szpicberg przeszedł pechotą przed szeregami widzów płatnych, odbierając zasłużone a gromicie oklaski.

 

 

Wyścigi wiosenne na polu Mokotowskiem (Tygodnik Ilustrowany)

 

 

Kurjer Warszawski, 02-06-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.