30 czerwca 1922

Wyjazd drugiej kompanii wiedeńskiej Legionu polskiego.

Wiedeń, 28 września.

C. k. Biuro korespondencyjne donosi:

Wczoraj po południu wyjechała z Wiednia Krakowa druga kompania wiedeńska Legionu polskiego. Kompania przemaszerowała przez ulice miasta koło ministerstwa wojny na dworzec kolei Północnej, wśród entuzyastycznych owacyi ze strony ludności, która szczególnie licznie zebrała się na dworcu kolei Północnej i wznosiła nieustające okrzyki na cześć odjeżdżających legionistów.

 

 

Na peronie dworca zebrała się bardzo licznie kolonia polska. Przybył prezes komisaryatu wiedeńskiego N. K. N. Zagórski, posłowie Rosner, Wysocki, radny dworu Pilat, Dworski, Schramm, szef sekcyi Madeyski i radca Malys, sekretarz ministeryalny prezydyum gabinetu dr Wysocki, radca sekcyjny Rittner, który pożegnał także swego brata, znajdującego się między odjeżdżającymi legionistami, bardzo licznie rodziny odjeżdżających legionistów i t. d.

 

Prezes Zgórski wygłosił do odjeżdżających legionistów przemowę, w której powiedział: „żegnamy Was w chwili ważnej i poważnej. Bóg mściciel zbliża się i da wam zwycięstwo, do którego także Wy się przyczynicie". Ze względu na to, że w kompanii legionistów polskich, która wczoraj odjechała, znajduje się także grupa legionistów niemieckich z Wiednia, prezes Zgórski zwrócił się taki do nich z przemową w języku niemieckim i powiedział: „Wy bracia Niemcy będziecie wspólnie walczyli z nami o dobro Austryi, o honor monarchii i o przyszłość naszego kraju. My Polacy wiele poświęciliśmy, wiele przelewaliśmy krwi naszej; nasze mienie było niszczone i pędzono nas z siedzib naszych. Mimo to jednak nie rozpaczamy, ponieważ jesteśmy przekonani, że sprawiedliwa sprawa zwycięży. Walczycie nie tylko o naszą sprawę, ale także o sprawę monarchii, o honor nietylko naszego narodu, ale także narodu niemieckiego, gdyż chodzi o walkę z największym wrogiem kultury.

 

Następnie prezes Zgórski podziękował paniom z komitetu samarytańskiego, które przybyły pod przewodnictwem małżonki byłego prezydenta gabinetu bar Becka. i rozdzielały między odjeżdżających legionistów upominki, czekoladę i napoje orzeźwiające. Dr Zgórski zakończył przemówienie słowami: „Bóg Wam wynagrodzi, a naród odwdzięczy się Wam za Wasze trudy i za wasze poświęcenie. Niech żyje naród polski”! Następnie wzniósł okrzyk na cześć cesarza, jako najwyższego wodza tej armii, w której szeregach legioniści będą walczyli.

 

Okrzyk powtórzono trzechkrotnie z zapałem, poczem ruszył pociąg wśród nieustających okrzyków: „Niech żyje Polska”!

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 29-09-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.