9 maja 1921

Echa z Pruszkowa. Pruszków bez kolei.

Z powodu wstrzymania ruchu pociągów do Pruszkowa, droga do tego miasta przepełniona jest setkami wędrowców pieszych, udających się do Pruszkowa i z powrotem do Warszawy. Po drodze widać też dorożki warszawskie i wozy przewożące ruchomości.

 

Spotyka się mnóstwo wozów, dowożących szyby do Pruszkowa, w którym nie pozostała ani jedna szyba cała, wskutek czego mieszkańcy nie mogą się wprowadzić z powrotem. Wieczorem w Pruszkowie, jest zupełnie ciemno wobec zepsucia elektryczności przez Niemców. Naprawę już rozpoczęto.

 

W Pruszkowie uderza ciekawy widok kilkopiętrowego domu murowanego, zupełnie zrujnowanego, podczas gdy przylegający doń mały domek drewniany pozostał nietknięty.

 

 

Po powrocie policyi ustało obrabowywanie domów opuszczonych, kilku złodziejów aresztowano.

 

Jeden z uprowadzonych przez Niemców mieszkańców Pruszkowa, opowiada o tem:

 

Wśród uwięzionych i wyprowadzonych z Pruszkowa przez Niemców było 80 żydów i 50 chrześcijan. Żydów zabrano w uroczyste ich święto, gdy wracali z bóżnicy. Niemcy zmusili też żydów do otwierania sklepów w święto żydowskie.

 

Patrol niemiecki wyprowadził wszystkich z miasta i wpakował do obszernej izby włościańskiej, o kilka wiorst odległej. Zabrano wszystkich z samego rana na ulicy i nie dano im nic jeść do wieczora. Przed wieczorem pozwolono im wyjść w pole i pożywić się surową marchwią i kartoflami surowymi. Poradzili sobie jednak w ten sposób, że kartofle upiekli w popiele. Wszystkich trzymano po dwa dni, poczem zaprowadzono ich dalej pod Grodzisk.

 

Na prośbę nieszczęśliwych zakładników, pozwolono trzem z nich udać się pod konwojem dwóch Niemców do Grodziska celem wystarania się o żywność. Zakładnicy przebyli w takich warunkach cały tydzień, poczem Niemcy uciekli, a ich zostawili pod Grodziskiem na wolności.

 

Kurjer dla Wszystkich, 29-10-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.