16 czerwca 1921

Z Łowicza.

Osoba przybyła z Łowicza opowiada, że Niemcy przed opuszczeniem miasta zabrali wszystek towar ze sklepu polskiej kooperatywy spożywczej, wartości kilkuset rubli, za co „zapłacili" kilkadziesiąt marek. Towary ze sklepu kooperatywnego urzędników kolejowych skonfiskowali, twierdząc, że to nie jest własność prywatna. Za zabrane konie i wozy płacili kwitkami. W sklepikach różnych brali towary, ustanawiając dowolne ceny, jak naprz. 9 kop. za funt cukru, 3 kop. za funt białego chleba i t. d., liczyli przytem, że marka ma wartość rubla.

 

 

Przez czas pobytu Niemców „Łowiczanin" wyszedł raz bez cenzury. Gdy Niemcy znaleźli w nim notatkę, że „kwitki" ich nie mają' wartości, zaaresztowali redaktora Rybackiego i oddali go pod sąd polowy, który skazał redaktora na rozstrzelanie. Było to już jednak w ostatniej chwili przed ustąpieniem Niemców, którzy przeto nie zdążyli wykonać wyroku i p. Rybarski został uwolniony.

 

Kuryer dla Wszystkich, 03-11-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.