17 maja 1922

Pod znakiem lichwy.

Z całego miasta płyną od mieszkańców skargi na bezwstydnie uprawianą przez przekupniów lichwę artykułów żywnościowych. Słuszne te skargi dotyczą przedewszystkiem chleba i mleka. których cena dochodzi potwornych rozmiarów. Cena jednego litra mleka nierzadko rozcieńczonego wodą, wynosi 50-60 balony i więcej. Lichwa dotkliwie daje się we znaki nietylko ludności ubogiej, ale już całym rodzinom pochodzącym ze sfer urzędniczych. Obecny zarząd miasta pod przewodnictwem (energicznego prof. dr Nowaka, dał dowody sprężystego działania na korzyść mieszkańców, nie wątpimy, że i nadal należycie otoczy opieką ludność wyzyskiwaną nieludzko przez bandę lichwiarzy krakowskich.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 18-11-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.