30 czerwca 1922

Niezwykłe zajście na Kazimierzu.

W „Nowej Reformie" czytamy: Ulicami Kazimierza w jasne południe sobotnie prowadził konwój pięciu kozaków, idących dość szybkim krokiem. Przyglądali im się ciekawie przechodnie, a pomiędzy nimi ukazała się postać starszego izraelity w świątecznej szacie jedwabnej błyszczącej, w lisiej czapce z długą brodą i włosami skręconymi koło uszu. Na ten widok obudziła się w jednym z kozaków dusza hajdamaki: nagle wybiegł z szeregu, przyskoczył do izraelity, chwycił go jedną ręką za brodę, a drugą, nim konwój zdołał spostrzedz zamiar kozaka, wymierzył mu parę uderzeń. Oczywiście, żołnierze konwoju natychmiast chwycili go za ramiona, wepchnęli z powrotem do szeregu i popędzili dalej, lecz kozak, już poskromiony, jeszcze, odwracając się, wygrażał swej ofierze. Poszkodowany, ochłonąwszy z przestrachu, zauważył: „To on taki jako jeniec. a co on robi dopiero, kiedy jest na wolności!"

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 10-12-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.