17 maja 1922

Z Siedlec

 

P . Jeruzalimski z Kalisza przybył do Warszawy z Moskwy i przejechał przez Siedlce.

            Opowiedział on warszawskiemu żargonowemu „Momentowi" o swej podróży co następuje:

            Pociąg szedł z Moskwy do Mińska normalnie. W Mińsku sprzedawano bilety tylko do Łukowa. Pociąg potem wlókł się i zatrzymywał często. Pasażerowie widzieli mnóstwo wojska idącego na Brześć.

            Do Łukowa przybył we wtorek w południe. W tej chwili aeroplan niemiecki rzucił bombę na dworzec. W Łukowie powiedziano, że pociąg dalej nie pójdzie. Potem jednak sprzedano bilety do Siedlec. Ale pociąg zatrzyma się o godz. 2 w nocy o kilka wiorst od Siedlec i nie poszedł dalej. Pasażerowie poszli z pakunkami podczas deszczu pieszo do miasta.

 

            Siedlce już były ewakuowane. Pozostała tylko policya. Wojsko zapowiadało, że tu odbędzie się wielka bitwa. Lecz już o 12 w południe rozpoczął się masowy odwrót wojska rosyjskiego.

            O g. 4 po poł. wyszła policya i jej miejsce zajęła milicya. Wieczorem była straszna kanonada. Niebo było czerwone, podpalono bowiem rządowe budynki drewniane. Wysadzono też dworzec kolejowy.

            We czwartek rano jeszcze spotykano Kozaków, ale już o godz. 10 przed południem wszedł pierwszy patrol niemiecki i wyjechał zaraz. Po upływie godziny Niemcy weszli z 4 stron i rozkwaterowali się na ulicy Warszawskiej

            Zaraz po obiedzie wszyscy Warszawianie zatrzymani w Siedlcach, zaczęli powracać bez przeszkody do Warszawy.

            Stwierdzili oni po drodze, że ani wioski, ani miasteczka nie są uszkodzone, jedynie mosty na wszystkich rzekach wysadzono.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 22 sierpnia 1915

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.