17 maja 1922

Z Zelowa.

Stosunki polskie w Zelowie są opłakane. Dwie trzecie 5000-ej ludności stanowią Czesi, wyznania reformowanego, jedną trzecią biedniejszą, Polacy. Pomiędzy obydwoma narodowościami panują zadawnione antagonizmy. Na cztery szkuty w Zelowie niema ani jednego nauczyciela Polaka, a na 7-miu w gminie, tylko jeden?

 

Wszelką pomoc dla nader licznej swej nędzy celów otrzymuje z zewnątrz. Najprzód otrzymywal z Komitetu Poznańskiego, dzięki usilnym staraniom czcigodnego proboszcza, ks. Esmana, a obecnie z funduszów Rady Opiekuńczej, miejscowemu oddziałowi któremu Przewodniczy ks. Esman, borykając się z przeciwnościami, aby opatrzyć tutejszą polską biedę. Ochronek w Zelowle mamy trzy z tych jedną dla czeskiej dziatwy otworzyło grono pań z inteligencyi czeskiej, przy pomocy p. Tadeuszowej Walickiej z Krześlowa, subsydjoującej ochronkę. Dwie polskie otworzył ks. Esman, jednej z nich również udzielała subsydyum p. Walicka — zresztą utrzymują się z funduszów Rady opiekuńczej.

 

Godzina Polski, 24-11-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.