30 czerwca 1922

Warszawa wita Legiony – fotografie.

 

1 grudnia 1916 r. na ulicach Warszawy zjawiły się dzielne pułki karpatczyków i ułanów pod dowództwem swoich wypróbowanych w ogniu oficerów. Na przyjęcie jednak przybyli wszyscy pułkownicy legionu polskiego. Na czele stanął obecny komendant hr. Szeptycki, a za nim dzielny Januszajtys, wsławiony w bojach Berbecki, smagły bohater wszystkich pieśni bohaterskich rotmistrz Salina, zawzięty na wroga Zieliński, chyży a czujny Ostoja, nieugięty i pewny pułk. Rydz-Smigły. Czekają aż ich zawezwie rozkaz komendanta, by pójść w pochód powitalny. Fot. Maryart Fuks.

Zaszumiały drzewa z liści ogołocone. Koło dworca Wiedeńskiego ustawiły się sztab i orkiestra. Punktualnie o godzinie 9 m. 40 padł rozkaz z ust komendanta: „Baczność”... i poprowadził hr. Szeptycki swoje zastępy bojowe. Fot. Maryan Fuks.

W alei Jerozolimskiej ustawiono bramę powitalną; wręczyły chleb i sól pp. Zielińska i Libicka. Przemówił magnificencya dr. Brudziński: „Witamy w was wcielenie naszych tradycyjnych bojów o wolność i niepodległość ojczyzny”.

Drugi pułk ułanów Ostoi na placu Saskim: był w bojach zawziętych na błotach poleskich, trapił swoją nieustępliwą, kawaleryjską szarżą, a teraz zawitał do Warszawy na krótką chwilę, by odejść na zimowe leża do Ostrołęki i Mińska Mazowieckiego.

Na rogu Nowego Świata i alei „Trzeciego Maja" powitał gen. Etzdorf legiony polskie, jako gubernator wojenny Warszawy. A na placu Saskim generał gubernator von Beseler, po przeglądzie wojska rzekł do żołnierzy polskich: „Towarszysze! Pozdrawiam was serdecznie w stolicy waszej ojczyzny, którą pomogliście przez wasze męstwo oswobodzić". Fot. Maryan Fuks.

 

Świat: pismo tygodniowe ilustrowane, 09-12-1916

 

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.