16 czerwca 1921

Na przedmieściu Warszawy. [satyra]

Mleczarz. — Myślę sobie tak, że kiedy blacha na rynny zdrożała, klepki na beczkę i ćwieki na buty też, to trzebaby podnieść cenę na wodę, co się ją dolewa do mleka i liczyć od dzisiaj kwartę mojego „prosto od krowy" conajmniej o pięć marek drożej.

Mucha, 18-02-1921

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.