9 maja 1921

Z ziem polskich

Pod Warszawą [satyra]

Prusak. - Tyle pieniędzy kosztowało przygotowanie kolejarzy do strajku i na nic! To czasy! Nawet komunistom wierzyć nie można, choć tak dobrze płatni.

Mucha, 18-03-1921

Włocławek. Reorganizacja pracy w urzędach.

Rada miejska uchwaliła wznowienie siedmiogodzinnego bez przerwy dnia pracy, zniesienie angielskich sobót, zredukowanie ilości urzędników i pracowników, usunięcie osób niewykwalifikowanych i nieintensywnie pracujących.

 

Kurjer Poznański, 29-04-1921

Woda znowu podrożeje.

Jeszcze nie został załatwiony spór między właścicielami domów a lokatorami co do opłaty za wodę i inne temu podobne nakłady domowe, a już przystępuje Magistrat do Rady miejskiej z nowym wnioskiem o podwyższenie czynszu za wodę. Sprawą tą zajmować się będzie Rada na przyszłem posiedzeniu, naznaczonem na środę. Pozatem figurują na porządku obrad prawie wszystkie przedłożenia z zeszłotygodniowego posiedzenia, które wypełniły same interpelacje.

 

Kurjer Poznański, 26-04-1921

Wypadek automobilowy.

W sobotę po południu stał się ofiarą fatalnego wypadku Dr. Józef Chrzanowski, lekarz specjalista w chorobach kobiecych. Zawezwany telefonicznie do pacjentki pod Jarocin, wyjechał tam samochodem. W drodze powrotnej, podobno wskutek pomyłki szofera, samochód najechał na drzewo i rozbił się, a p. Dr. Chrzanowski i szofer odnieśli ciężki okaleczenia. Dr. Chrz. utracił przytomność, zaś szofer, zebrawszy resztki sił, dowlókł się do pewnej odalonej cahty, skąd natychmiast podążono do miasta o pomoc. Upłynęły jednakowoż przeszło dwie godziny, zanim ta mogła przybyć na miejsce wypadku. Dr. Chraznowskiego umieszczono w zakładzie św. Elżbiety; chirurg p. Dr. Mieczkowski stwierdził złamanie obojczyka i mostka obok innych lżejszych obrażeń; przytem grozi choremu zapalenie płuc. Szofer, umieszczony tamże, odniósł obrażenia wewnętrzne.

 

Kurjer Poznański, 26-04-1921

Pszczyna, G. Ślask. (Pożary.)

Pala się lasy na (1. Śląsku całemi kilometrami, setkami jutrzyn. Także w pobliża Górek zgorzała część lasu hr. Tlijcie Winklera. Pożar, podniecany ostrym wiatrem, posiłkowany suszą, łatwo zniszczy' cenny skarb ziemi naszej. Podpadło że wybuchł ogień tylko o 360 metrów od Anhaltu, wsi czysto niemieckiej, skąd domysły, że wzniecili go pewni mieszkań 37, aby spełnić pogróżki swe, iż w razie, gdyby mieli wynosić się stad, pozostawią tylko gola ziemię.

 

Kurjer Poznański, 26-04-1921