9 maja 1921

Z ziem polskich

Wieści z Łodzi.

— Konjunktury przemysłu łódzkie-go w ciągu ostatnich kilku dni znacznie się poprawiły. Rozpoczęła się ożywiona wymiana towarów gotowych z Warszawą oraz Białymstokiem i Mińskiem. Towary dowożone są wszędzie tylko końmi. Popyt na towary łódzkie znaczny.

 

— Wielkie zakłady przemysłowe łódzkie odczuwają brak węgla.

 

— Milicja obywatelska 3 dzielnicy skonfiskowała w mieszkaniu Kopalniami przy ul. Południowej 18, 600 butelek wódki K. pociągnięto do odwiedzialności.

 

Kurjer Poranny, 08-11-1914

Oświetlenie elektryczne w miejsce naftowego.

Z elektrowni miejskiej otrzymujemy następująca notatkę:

 

Szwedzka „Svenska Dagbladet" donosi pod dniem 15. października z Helsinghorg, że stacjonowany tam statek „Beta", który z ładunkiem 5000 beczek nafty znajdował się w drodze z Ameryki do Szwecji, został przez angielskie okręty wojenne zatrzymany na północ Szkocji. Pismo to przypuszcza, że w akcie tym leży zamiar zmuszenia Szwecji do przyjęcia na siebie gwarancji, by sprowadzaną do Szwecji naftę zużywano tylko w kraju i nie przepuszczano do Niemiec.

Skargi na pocztę polową

na terenie galicyjskim mnożą się w sposób zatrważający. Gdy gazety i paczki z Wiednia dochodzą regularnie już w trzech dniach, to gazety z Krakowa i przesyłki nie dochodzą wcale, albo paczki naruszone i z nich lepsze rzeczy powyjmowane. Czyżby polscy żołnierze nie mieli tych samych praw i czy niema na to sposobu, aby tym nienormalnym stosunkom kres położyć, a winnych pociągnąć do surowej odpowiedzialności?

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 07-11-1914

Przestrzegamy osoby,

które mają zamiar przybyć do Krakowa, że na dworcu krakowskim odbywa się stała rewizya przyjezdnych i nikt bez bardzo poważnych przyczyn i bez odpowiednich dokumentów nie jest wpuszczony do Krakowa, choćby przyjechał za interesami.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 07-11-1914

Polacy - bohaterzy.

Dzienniki wiedeńskie podają krótkie opisy dzielnych czynów oficerów i żołnierzy, odznaczonych za waleczność. Nie brak wśród nich Polaków.

 

Srebrny medal za waleczność I M. otrzymali:

 

Chorąży rezerw. Tadeusz Filipowicz 32 p. art. poln. Jako komendant patrolu wywiadowczego, dla zasiągnięcia dokładnych wiadomości posunął się na odległość 20 m. przed pozycyę nieprzyjaciela. Mimo morderczego ognia i karabinów i piechoty zebrał dokładne informacyi które dla dalszego przebiegu walki miały ważne znaczenie.

 

Vormeister Michał Golernba 32 p. art.. pola. Odniósł ranę od cofającej się lufy armatniej; mimo to jednak nie opuścił stanowiska i dalej pełnił służbę.