9 maja 1921

Z ziem polskich

U mogiły Legionisty.

Zwarty szereg z bronią w ręku -

Płoną świece u mogiły -

W huku armat, w szabel dźwięku

Brzmi głos księdza u mogiły:

Radom wolny od Niemców.

Ostatnie walki zwycięzkie wojsk rosyjskich z Niemcami uwolniły Radom od najazdu niemieckiego. 28 października Radom zajęła jazda rosyjska. Pozbyło się nareszcie to miasto nawały teutońskiej, która je wyniszczyła.

 

W Radomiu przebywał sztab armii Kronprinza. Po raz drugi oddychają swobodniej mieszkańcy Radomia.

 

Po raz pierwszy ujrzeli Niemców 28 sierpnia. Pobyt Niemców trwał do 3 września. W ciągu tych kilku dni zrabowali masę różnych towarów, mąkę, cukier, mięso.

 

Mieszkańcy drżeli, gdyż zapewne Niemcy urządziliby brankę wszystkich męzczyzn od 18-45. roku i wcieliliby ich do swego wojska. Życie w mieście prawie zamarło. Po godzinie 8 wieczorem nie wolno było wychodzić na ulicę. Bramy domów były otwarte przez całą noc.

Rozszerzenie dyspenzy od postu.

 

Wobec drożyzny i braku masła pozwolił książę Biskup Sapieha wszystkim wiernym dyecezyi krakowskiej na czas trwania wojny we wszystkie dni postne używać do omasty smaku i wszelakich tłuszczów.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 31-10-1914

 

Jak rolnicy chronili swoje zapasy przed nieprzyjacielem.

Czytamy w „Tygodniku Rolniczym":

 

Z powiatów, które chwilowo były zajęte przez wojska rosyjskie, dochodzą nas obecnie wiadomości, w jaki sposób włościanie rolnicy chronili zapasy przed nieprzyjacielem. Oto na ziemniaki kopano doły w polu nie głębokie lecz szerokie, przysypywano na wierzchu słomą i ziemią, a następnie zaorywano tak, że nie było ani śladu, gdzie ziemniaki zostały schowane. — Suchą paszę, jak koniczynę, siano oraz niewymłócone zboże układano również w doły około domu, na wierzch kładziono warstwy suchych liści, chrustu i śmieci tak, że wyglądało to jak kupa nawozu. — Zboże natomiast zasypywano między prowizorycznie sporządzone i odpowiednio „przystosowane" podwójne ściany domów mieszkalnych, lub między podwójne sufity spichrzów i stajen. Nie było nigdzie wypadku, by Moskale byli tak domyślni i w ten sposób ukryte produkty znaleźli, wszędzie więc one ocalały.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 31-10-1914

Transport jeńców rosyjskich.

Od kilku dni przejeżdżają przez Kraków pociągi od strony Tarnowa przewożące na zachód jeńców rosyjskich wziętych do niewoli na terenie wojny nad Sanem lub pod Demblinem. Wczorajszej nocy przejechało ich przez Kraków 500, przeważnie piechurów i artylerzystów, zabranych do niewoli przez nasze wojsko pod Demblinem. Na tutejszym dworcu towarowym otrzymali posiłek, poczem odjechali do Czech. W osobnym wozie jechało kilku rosyjskch oficerów. Według opowiadań jeńców, rosyjskie wojsko dziesiątkuje cholera.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 31-10-1914