28 czerwca 1922

Arcyksiężna i legionistka.

Wiedeń, 2 grudnia.

Przed kilku dniami zjawiła się późno wieczorem w szpitalu oficerskim arcyksiężna Marsa Teresa, z życzeniem przyjęcia dziewczęcia, które przywiozła ze sobą w automobilu.

 

Rozchodziło tu się mianowicie o 18-letnią Polkę, z wybitnej rodziny warszawskiej pochodzącej, której ojciec był powstańcem 1863 roku obecnie wysłany na Sybir, ponieważ wszystkie jego czworo dzieci wstąpiło do Legionów polskich. Jeden z braci dziewczęcia przed kilku tygodniami został skazany przez, Moskali śmierć, drugi znajduje się w niewoli, trzeci walczy w legionach w randze chorążego.

Młoda zaś bohaterka brała udział w walkach wspólnie z legionistami, pod Iwanogrodem i w innych miejscowościach. Odwagą, przytomnością umysłu i energią niezwykle się wsławiła. W jednej z silniejszych utarczek została ranioną.. Wspólnie transportem rannych przewiezioną została de Krakowa, potem do Wiednia gdzie przyjęto najpierw do rezerwowego szpitala Nr 2.

 

Arcyksiężna Teresa, której działalność w Czerwonem Krzyżu zaszczytnie była znaną nietylko w Wiedniu — ale w całej monarchii - dowiedziała się z dzienników o malej bohaterce, wyszukała ją wrezerwowym szpitalu we Wiedniu, zabrała do swego automobilu i zawiozła do oficerskiego szpitala. Z pomocą dyrektora szpitala dra Rajmunda Szwarzwalda, umieściła arcyksiężna legionistkę w osobnej seperatce, wyszukała ją w rezerwowym szpitalu we jorowa Schimek).

 

Dalszym losem bohaterki-legionistki przyrzekła się zająć arcyksiężna Teresa.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 03-12-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.