25 października 1921

Najbardziej humanitarna kara śmierci.

Za taką uważa przynajmniej stan Neveda, przetransportowaniem na tamten świat zbrodniarza przy pomocy gazów trujących. Delikwent nie zna przytem dnia ani rodziny swej śmierci. W pewnym momencie gdy śpi w swej celi hermetycznie zamkniętej wpuszczają mu mocną dozę trującej substaneyi do powietrza, która go w krótkim czasie zabija. W ceremonii tej bierze udział lekarz, dozorca i sześciu obywateli, którzy spoglądają przez okno do celi. Zapewne karę taką możnaby uważać za bardzo łagodną, pod warunkiem, że skazaniec wiedząc. Że musi zginąć istotnie będzie mógł spać. W przeciwnym razie jego męczarnie będą jeszcze bardziej wyrafinowane.

 

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 10-06-1921

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.