21 stycznia 1922

Landru a ostatnia z jego… „narzeczonych”.

(Telegram własny „Il. Kuryera Codz.”)

Paryż, 22 listopada. W dwunastym dniu rozpraw w procesie Landru sąd zajął się osobą zaginionej „narzeczonej nr 12”, to jest, ostatniej „narzeczonej” Landru, którą była panna Marchadise. Dama ta, która na drodze prostytucyi zdobyła swoje skromne zasoby materyalne, chciała po swem burzliwem życiu dopłynąć do jakiejś spokojnej przystani. Sposób zapoznania się jej z Landru, jak również następstwa tej znajomości, były takie same jak te widzieliśmy z innych jego stosunków. W tym wypadku obciążającą jednak okolicznością jest to, że panna Marchadise, jadąc do Gambais, nie rozstawała się ze swemi dwoma pieskami, których trupy znaleziono w ogrodzie Landru. Landru przyznaje się, że pieski te zostały przezeń powieszone. Zeznania świadków nie wzmacniają ani nie osłabiają pozyci ostarżonego.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 24-11-1921

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.