23 stycznia 1922

Automat do gry w szachy

Paryż, 28 maja.

Francusko-hiszpańskie towarzystwo w Paryżu poprosiło znanego za Pirenejami uczonego, L. Torresy Ouevodo, aby przybył do Francy i w Sorbonie zademonstrował kilka przez siebie wynalezionych automatów. Pan Quevodo uczynił zadość zaproszeniu i obecnie budzi ogólne zainteresowanie swym automatem do gry w szachy.

 

Jest to aparat, który sam z siebie, bez żadnej obcej pomocy gra w szachy. W zasadzie nie jest partya zbyt skomplikowana, gdyż gra on tylko białym królem i wieża przeciw czarnemu królowi, partye wiec z góry można uważać za wygraną, w każdym jednak razie musi automat „umieć grać, znać przepisy gry i konsekwentnie dążyć do celu. I tak jest w istocie! Jeżeli partner czarnego króla przesunie, to aparat „zastanawia się”, czy posunięcie było formalne; w razie niezachowania przepisów gry „protestuje" zaświecając lampę. Jeżeli posuniecie było prawidłowe, automat posuwa po krótkim „namyśle" swego króla lub wieżę. Automat znosi tylko trzy pomyłki. Po zapaleniu się trzeciej lampy, nie gra już więcej. Można wtedy posuwać dowolnie czarnego króla, mimo to jednak aparat nie reaguje wcale.

 

Trzeba dopiero poruszyć pewną, znaną tylko wynalazcy sprężyną, aby aparat na nowo rozpoczął funkcyonowanie; równocześnie także musi się figury ustawić na dawnem miejscu. Wtedy dopiero można grę rozpocząć na nowo.

 

Produkcye aparatu, kilkakrotnie wykonane wobec członków paryskiej akademii Umiejętności, wywołały powszechną senzacyę.

 

Ilustrowany kuryer codzienny, 29-05-1914

Aby dodać komentarz prosimy o zalogowanie się.